Kino
Przyszłość Supermana pozostaje niepewna, ponieważ Henry Cavill może nie być zainteresowany dalszym poznawaniem tej postaci. To zmieniło jego karierę, ale jednocześnie ta rola może być przekleństwem, wystarczy zapytać Brandona Routha, który zagrał w Powrót Supermana na początku lat 2000. Prawdę mówiąc, jego kariera nigdy nie była taka sama. Zamiast tego Brendon Fraser był bliski zdobycia tej roli. Dzięki temu cieszy się obecnie ogromnym sukcesem Wieloryb , ale nie można powstrzymać się od zastanawiania, jak wyglądałaby jego kariera, gdyby dostał rolę Supermana. Przyjrzyjmy się temu, jak przebiegło przesłuchanie i wszystko inne.
Brendan Fraser brał udział w przesłuchaniach do roli Supermana, ale został odrzucony
Pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku nie było zbyt wielu części, których Brendan Fraser nie mógł dostać w swoje ręce. Fraser stał się wielką gwiazdą, a wiele sukcesów zawdzięczał swojej roli w wielu filmach Mumia filmy. Ponadto Fraser był otwarty na wszystkie filmy akcji.
Jednak był jeden, od którego został odrzucony. Patrząc wstecz, nie można powstrzymać się od zastanawiania, jak inaczej mógłby wyglądać Superman, gdyby w świetle reflektorów znajdował się Brendan Fraser. Aktor zdradził, że wiązał duże nadzieje z otrzymaniem tej roli.
„Byłem na przesłuchaniu do roli Supermana [w tym, co miało się stać Powrót Supermana ] Nawet założyłem ten garnitur. Było fajnie, było całkiem fajnie. To znaczy, nie dostałem tej pracy. To minęło.
Ostatecznie Brendan Fraser rzeczywiście wskazał palcem Bretta Ratnera, który był wówczas reżyserem. „Brett Ratner był w tamtych czasach trochę wkurzony i jest to dobrze udokumentowane. I to był scenariusz J.J. Abrams napisał, ale nigdy nie powstał. I to był cholerny Szekspir w kosmosie. To było super . To było zderzenie światów i było naprawdę, naprawdę fajnie. Ale wiesz, słyszałem, że od tego czasu radzi sobie dobrze.
Brandon Routh dostał tę rolę, ale szanse na nią były mniejsze Powrót Supermana skończyło się na tym, że był skrajnie inny.
New Line Cinema i Brett Ratner rozstali się w sprawie projektu Superman
Ostatecznie przejął ją Bryan Singer i Kino Nowej Linii nie mógł być bardziej zadowolony. Według komunikatu prasowego Ratner ustąpił ze stanowiska z powodu konfliktu w harmonogramie Godziny szczytu 3.
Jednakże, Różnorodność powiązał to z głębszym problemem. Według spekulacji, Wybór obsady Ratnera i ogromny budżet sprawiały wrażenie, jakby tracił całkowitą kontrolę.
„Studio poczuło się również nieswojo ze względu na oparty na współpracy styl podejmowania decyzji przez Ratnera, który miał zadowolić wszystkich, ale ostatecznie nie zadowolił Warnerów” – napisało Variety.
„Budżet Supermana również wzrósł do 225 milionów dolarów, mimo zatrudnienia drugiego producenta, który obniżył budżet do 200 milionów dolarów”.
Mówi się, że wybór obsady Ratnera również nie przypadł do gustu studiu. „Wydaje się, że ostatnią kroplą dla Ratnera była niechęć kierownictwa Warners do zatwierdzenia wyboru Ratnera na Człowieka ze stali, gwiazdę opery mydlanej Matthew Bomera. Wśród aktorów testujących tę rolę byli Brendan Fraser, Paul Walker i Josh Hartnett.
W 2006 roku Powrót Supermana został wydany bez Ratnera powiązanego z projektem. Film radził sobie nieźle w kasie, przynosząc 391 milionów dolarów, ale przy absurdalnym budżecie wynoszącym 204 miliony dolarów.
Krytycznie rzecz biorąc, film zebrał mieszane recenzje i nie można powstrzymać się od zastanowienia, jak by wyglądał z Brendanem Fraserem w centrum uwagi.
Godziny szczytu 3 Bretta Ratnera odniosły sukces kasowy w porównaniu z sequelem
Godziny szczytu 3 miał swoją premierę w 2007 roku i w porównaniu z innymi filmami odniósł ogromny sukces kasowy, przynosząc 258 milionów dolarów. Chociaż jest to wystarczająco duża liczba, było to znaczne pogorszenie w porównaniu z kontynuacją, która odniosła ogromny sukces wśród krytyków, a kasa zarobiła 347 milionów dolarów.
Nie widzieliśmy jeszcze czwartej części, a fani pytają, czy kiedykolwiek będzie ona miała miejsce. Pomimo ciągłych plotek, wydaje się, że w tej chwili nie ma żadnego planu.














