polityka
Marcus Ingram/Getty Images Nawet wielcy starają się czasem odmawiać. W jej podcastie z 23 kwietnia 2025 r. „IMO z Michelle Obamą i Craigem Robinsonem„ Michelle Obama szczerze otworzyła się na temat jej podróży w zrzucaniu ludzkich zachowań i robieniu tego, co jest dla niej właściwe, niezależnie od publicznego pchania lub rozczarowania innych. Widzieliśmy to, kiedy zdecydowała się pominąć inaugurację Donalda Trumpa w 2025 roku. Decyzja spowodowała atak krytyki, a także spekulacje na temat jej życia prywatnego - szczególnie biorąc pod uwagę, że jej mąż był obecny na tym wydarzeniu.
Okazuje się jednak, że plotki były rzeczywiście tylko plotki, a decyzja Obamy o przejściu tego wydarzenia była po prostu osobistym wyborem - choć nie jest to łatwe, biorąc pod uwagę oczekiwania. „Zajęło mi wszystko, aby nie robić rzeczy, które było postrzegane jako słuszne, ale rób to, co było dla mnie odpowiednie, to było dla mnie trudne” - powiedziała. Dodała, że aby oficjalnie się z tego wydostać i zaspokoić część jej winy, musiała oszukać, że nie ma sukienki na to wydarzenie. To nie byłby pierwszy raz, kiedy Michelle Obama musiała sprzeciwić się oczekiwaniom jej publiczności. W 2024 r. Oficjalnie ogłosiła, że nigdy nie będzie kandydata na prezydenta, pomimo wielu telefonów od obserwujących - a nawet jej własnych kolegów - aby to zrobić. Tym razem jej powód do powiedzenia „nie” nie był brakiem sukienki, ale brak pasji.
Walka Obamy jest powiązana. Według YouGov Ankieta, ponad jedną trzecią dorosłych kobiet uważa się za ludzi, którzy pracują. I chociaż nie ma usprawiedliwienia, jak nic do noszenia jest zdecydowanie pomocną wskazówką, gotowość Obamy do powiedzenia NIE W ogóle jest godny uwagi. Dopiero teraz, zamiast mówić, co ludzie chcą usłyszeć, była pierwsza dama uczy nas, jak pozostać wiernym sobie.
Michelle Obama nauczyła się stawiać się na pierwszym miejscu w zdrowy sposób
Radość Malone/Getty Images Oprócz zastanowienia się, jak odmówić opinii publicznej, Michelle Obama mówiła o ograniczaniu zachowań związanych z ludźmi w swoich bliskich związkach, a mianowicie w małżeństwie z 44. prezydentem Barackiem Obamą. Jej wspomnienie z 2018 r. „Zostanie” opowiada o tym, jak musiała znaleźć własną drogę po latach poświęcenia, aby poprzeć polityczne ambicje męża - pomimo jej niechęci do tej dziedziny. W podcastie Sophii Bush powiedziała, że uważa, że płeć była czynnikiem tej tendencji. „[W] jako kobiety, myślę, że zmagamy się z rozczarowującymi ludźmi” - powiedziała. „To nie może być dorosła kobieta podejmująca po prostu decyzje dla siebie, prawda? Ale to właśnie robi nam społeczeństwo. Zaczynamy w końcu iść: „Co ja robię? Dla kogo to robię? ''
Przez lata powiedzenie „nie” niekoniecznie stało się łatwiejsze dla Obamy, ale z pewnością jest to bardziej możliwe dzięki pracy osobistej. Wyjaśniła Sophii Bushowi, że uważa, że tajemnicą jest traktowanie odmowy, nie ma mięśnia, które musisz celowo ćwiczyć. Chodzi o to, aby „powtórzyć te neurony” w twojej głowie, które karmią negatywne mówienie. Innymi słowy, „nie” nie może być pasywne, ale coś, co twierdzisz z pewnością siebie. Obama podzieliła się również we własnym podcastie, że terapia była pomocna w wzmocnieniu tej umiejętności; szczególnie w nauce, jak definiować życie na własnych warunkach.














