Sława
Wydaje się, że teraz jest to wieczność, Brada Pitta był na szczycie Hollywood. Jednak jego rozwój był ciągły i podobnie jak inni aktorzy zaczynał od skromnych początków. Faktycznie, podczas jednej ze swoich pierwszych ról w Johnny'ego Suede'a , reżyser Tom DiCillo musiał naciskać, aby Brad zagrał główną rolę w filmie.
Poniżej przyjrzymy się bliżej czasowi Brada w filmie i temu, jak został przyjęty w roli Johnny'ego Suede'a. Już wtedy było oczywiste, że Brad będzie główną gwiazdą. Jednak była scena, która szczególnie zaskoczyła fanów, w której aktor pokazał swój talent śpiewając. Kilku aktorów ma ten ukryty talent, w tym Tom Cruise.
Ujawnimy, co fani mówią o śpiewaniu Brada, a także przyjrzymy się, dlaczego film został zmodyfikowany wiele lat później, kiedy trafił do streamingu. Reżyser Tom DiCillo nie zgodził się z poprawkami, ale ostatecznie wszystko wyszło na dobre zarówno reżyserowi, jak i jego filmowi.
Brad Pitt został pochwalony za swoją pierwszą główną rolę Johnny'ego Suede'a
Przez Instara
Wydany w 1991 roku romans/musical Johnny'ego Suede'a wystąpiła cała obsada, w tym Samuel L. Jackson i sam Brad Pitt. Jednak reżyser Tom DiCillo musiał walczyć, aby Pitt dostał główną rolę, ponieważ aktor nie miał już ugruntowanej pozycji na tym etapie swojej kariery.
Film nie odniósł dużego sukcesu kasowego, zarabiając zaledwie ponad 100 000 dolarów. Recenzje również były mieszane, jednak od początku było oczywiste, że Brad Pitt będzie główną gwiazdą.
Gorąca kukurydza omówił rolę Pitta w filmie, porównując to z innym dużym projektem, który miał wykonać później .
„Bez względu na to, co jest prawdą, czy fałszem, wysiłki Pitta są tak samo dobre, jak jego rola Thelma i Luiza i jest to rodzaj zaangażowanego, przemieniającego przedstawienia, które przypomina sytuację, w której aktor znacząco zmienił kierunek w swojej twórczości później, w latach dziewięćdziesiątych”.
Recenzent kontynuuje: „Podczas gdy Johnny'ego Suede'a pozostaje filmem w dużej mierze pomijanym zarówno w życiorysie aktora, jak i reżysera – od czasu jego filmu dokumentalnego o Doors z 2009 roku nie słyszano prawie żadnych wieści o DiCillo, Kiedy jesteś dziwny – zasługuje na uznanie za kultowy klasyk i bardzo wczesnego prekursora ukrytych talentów głównej gwiazdy filmowej.
Pitt nie tylko dał godny uwagi występ, ale był także chwalony za swój głos – coś, czego nie robił zbyt wiele przez całą swoją karierę.
Śpiewający głos Brada Pitta zaskoczył fanów, ale nie był to częsty przypadek w jego karierze
W Hollywood jest kilku aktorów, którzy mają niedoceniane głosy i tak się składa, że Brad Pitt znajduje się na tej liście. Jego występ w Johnny'ego Suede'a zaskoczył wielu fanów, szczególnie sceny, w których Pitt używa swojego śpiewającego głosu. Ten moment ma ponad 124 tys. wyświetleń YouTube.
Zgodnie z oczekiwaniami fani mieli wiele do powiedzenia na temat Brada i jego umiejętności w zespole.
Jeden z fanów pisze: „To miało wtedy brzmieć dziwacznie, ale gdyby wyszło teraz, myślę, że byłoby hitem”.
Inny fan chwali Pitta. Głos Brada jest niesamowity”.
„To był Samuel L. Jackson na basie stand-up. Oczywiście nikt nie grał na instrumentach naprawdę, ale to Brad śpiewa naprawdę.
Pitt otrzymał wiele pochwał za użycie swojego prawdziwego głosu. Co zaskakujące, fani nie słyszeli nic więcej o wspaniałym głosie Pitta w dalszej części jego kariery.
Reżyser Tom DiCillo zauważył, że Johnny Suede był edytowany na platformach streamingowych
Instar
Wygląda na to, że w 2014 roku film powrócił na ekrany. Według Reporter z Hollywood , film był edytowany w serwisie Netflix . Reżyser Tom DiCillo zauważył zmianę na konkretną ośmiominutową scenę.
„On (reżyser) uderzył w sufit 29 marca, kiedy zauważył w serwisie Netflix, że osiem minut muzyki Linka Wraya, pionierskiego gitarzysty z lat 50., zostało wyciętych. Okazało się, że Miramax zrezygnował z oczyszczenia praw, zawierając umowę dotyczącą transmisji strumieniowej. Byłem wściekły, ale Netflix i Miramax bardzo chętnie mi pomogły” – mówi DiCillo.
Publikacja ujawniła ponadto, że nie tylko sprawa została ostatecznie rozwiązana, ale DiCillo otrzymał także możliwość wprowadzenia dalszych zmian.
„Dyrektor ds. serwisu i dostaw Miramax, Ryan Sosa, załatwił prawa, a DiCillo musiał nawet ponownie zmontować film, skracając siedem minut i narracyjny głos dodany przez współzałożyciela Miramax, Harveya Weinsteina. Jest destylowany i bardzo poprawia jakość filmu” – mówi DiCillo. Netflix planuje dodać go później w sierpniu.
Harvey Weinstein w dalszych komentarzach wspomniał wówczas, że bardzo mu się podobał ten film i że reżyser był odpowiedzialny za odkrycie talentu Brada Pitta jako głównej gwiazdy filmowej.














