Sława
Obsada i ekipa z tyłu 50 twarzy Greya prawdopodobnie wiedział na długo przed ukończeniem filmów, że będą one ogromnym hitem. W końcu same książki wprawiły czytelników w szał, więc za zrobieniem z nich serii składającej się z trzech filmów mogła kryć się pilna potrzeba.
Ale według członków obsady projektu, filmowanie 50 odcieni nie było dokładnie tym, czego oczekiwali i czasami trudno było sobie z tym poradzić. Nawet żona Jamiego Dornana niechętnie oglądała sceny z filmu, ale to niekoniecznie materiał z oceną X skłonił aktorów do zatrzymania się. Tak naprawdę Dakota Johnson obwiniała autora serialu za napięcie na planie.
Dakota Johnson myślała, że wie, na co się pisze
Za pośrednictwem zdjęć depozytowych
Kiedy po raz pierwszy usłyszała o 50 odcieni trylogii Dakota Johnson wiedziała, że jest na pokładzie, aby ożywić książki. Nazywanie tej koncepcji „naprawdę wyjątkową” Johnson stwierdził w wywiadzie że bycie fizycznym leży w jej naturze i dlatego „kręciła te wielkie, nagie filmy”.
Jak się jednak okazało, wizja zespołu produkcyjnego była nieco inna od wizji autora, co doprowadziło do przekształcenia trylogii w coś, czego Dakota Johnson tak naprawdę nigdy się nie spodziewała.
E.L. James, AKA Erika, napisał 50 odcieni serii i sprawował znaczną kontrolę nad sposobem interpretacji książek.
Dakota przyznał: „Nigdy nie mogłem o tym szczerze rozmawiać, ponieważ chcesz promować film we właściwy sposób i jestem dumny z tego, co ostatecznie zrobiliśmy, i wszystko układa się tak, jak powinno, ale to było trudne.
Następnie wyjaśniła, że Erika siała spustoszenie na planie swoimi żądaniami i że żadnemu z członków zespołu nie podobał się ten proces.
Zestaw 50 twarzy Greya był mylącym miejscem
Wśród krytyki serii filmów Dakota zgodziła się, że „Erika jest bardzo miłą kobietą i zawsze była dla mnie miła i jestem wdzięczny, że chciała, żebym wystąpił w tych filmach”.
Nie powstrzymało jej to jednak od omówienia szczegółów na planie i powiedzenia z perspektywy czasu, że gdyby wiedziała, czym będzie ten projekt, odmówiłaby „psychotycznemu” przedsięwzięciu.
A to dlatego, że autor „po prostu zażądał, aby pewne rzeczy się wydarzyły” i opowiadał się za umieszczeniem w filmach wielu elementów, które nie przekładają się dobrze z książek.
Dakota nazwał niektóre wewnętrzne dialogi „tandetnymi” i stwierdził, że nie sprawdziłyby się one dobrze jako część filmu, ale Erika i tak nalegała, aby te aspekty zostały uwzględnione.
Po zmianie reżysera przy pierwszym i drugim filmie oraz po przepisaniu scenariusza, Dakota Johnson uznała tylko jedną scenę za dobrze zrobioną, a to dlatego, że autor książek nie ingerował w nią.
Wiele scen zostało przepisanych, nakręconych ponownie i w inny sposób rozebranych na części w trakcie tego procesu, co okazało się znacznie więcej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Nawet E.L. Sama James stwierdziła, że kręcenie filmów spędziła „okropnie”.
Charlie Hunnam był zdruzgotany wycofaniem się, ale mogło być najlepiej
Instar
Ostatecznie prowadzenie prowadzili Jamie Dornan i Dakota Johnson 50 odcieni franczyzy odniosła wielki sukces. Filmy zostały w dużej mierze dobrze przyjęte przez docelową widownię, a zyski ze sprzedaży biletów nie były zbyt marne.
W rzeczywistości, pierwszy film zarobił 569,7 miliona dolarów , drugi zarobił 381 mln dolarów, a trzeci 372 mln dolarów. Główni bohaterowie również zdobyli uznanie i duże zainteresowanie mediów.
Jednak utracone zarobki niekoniecznie były tym, nad czym ubolewał Charlie Hunnam po wycofaniu się z filmów; najbardziej martwił się o swoją reputację w Hollywood.
Hunnam słynął z wycofania się z pracy nad Szary wcześnie, pozostawiając fanów z niepewnością, czy na jego decyzję wpłynął jakiś dramat za kulisami.
Teraz, wiedząc, jak potoczyły się zdjęcia obsady i ekipy, wydaje się, że Hunnam podjął słuszną decyzję, chociaż wtedy tak nie wydawało się.
Problem Charliego z projektem było to, że mniej więcej w tym samym czasie zaangażował się już w wiele projektów, w tym projekt Guillermo del Toro Karmazynowy Szczyt .
Charlie wyjaśnił, że ludzie nie rozumieją, dlaczego się wycofał, a wielu przypuszczało, że uznał, że treści są dla niego zbyt intensywne.
Utrzymywał, że tak nie jest, ale zamiast tego miał inne zobowiązania, których musiał się trzymać, choć wiedział, jak duże 50 odcieni mogło stać się (nie wspominając, że już było).
Hunnam nazwał tę „rozdzierającą serce” decyzję „najbardziej destrukcyjną emocjonalnie i trudną rzeczą, z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia zawodowo”.
Oczywiście filmy wiązały się z wieloma innymi intrygami, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich pikantną tematykę, a także oskarżeniem, że Dakota Johnson została rażąco zaniżona za swoją rolę w serii.
Wielu fanów uważało również, że w związku Dakoty i Jamiego musi być coś więcej, mimo że oboje utrzymywali, że są tylko przyjaciółmi i zadziwiająco dobrymi aktorami.
Jak dotąd żadna plotka nie została udowodniona i obaj pozostają w dobrych (przyjaznych) stosunkach.














