Sława
Przegląd najważniejszych wydarzeń
- Krótki romans Jamesa Marsdena z brazylijską modelką Rose Costą po jego rozwodzie przyciągnął wiele uwagi tabloidów.
- Marsden i Costa powitali na świecie syna-niespodziankę, Williama Lucę, z ich krótkotrwałego związku.
- Marsden utrzymuje dobre relacje ze swoim synem Williamem, mimo że mieszka on głównie z matką.
Od świadomego androida Teddy’ego Flooda w serialu HBO „Westworld” po przerażającego Steve’a Wooda w „Dead to Me” Netflixa, James Marsden w swojej wieloletniej karierze aktorskiej wcielił się w wiele naprawdę ikonicznych postaci. Jednak żadne z tych godnych pochwały osiągnięć nie zyskało takiego rozgłosu, jak jego spotkanie w 2011 roku z brazylijską modelką Rose Costą.
Świeżo po A szeroko nagłośniony rozwód z inną aktorką Lisą Linde Marsden ponownie wpadł w tabloidowy chaos. Sprawa stała się jeszcze bardziej niejasna, gdy wyszło na jaw, że w czasie ich krótkiego związku Costa był w poważnym związku ze znanym szefem kuchni, Chrisem Santosem. Na szczęście w tym nieszczęsnym igraszce nie obyło się bez pozytywów, ponieważ kilka miesięcy później Costa i Marsden powitali na świecie niespodziewanego syna, któremu nadali imię William Luca Costa-Marsden. Biorąc pod uwagę krótkotrwały charakter związku Marsdena z Costą, fani muszą się zastanawiać; czy gwiazda X-Men ma związek z Williamem Lucą?
James Marsden miał romans z brazylijską modelką Rose Costą po rozwodzie z Lisą Linde
Przez pewien czas gwiazda X-Men James Marsden sprawiała wrażenie jednej z nielicznych gwiazd Hollywood, która uniknęła klątwy przejściowych małżeństw. Wszystko wskazywało na to, że 49-latek rozwijał się pomyślnie w swoim trwającym od dziesięciu lat małżeństwie z inną aktorką Lisą Linde.
Z ich małżeństwa urodziło się dwoje dzieci, Jack i Mary Marsden, urodzonych w latach 2001-2005. Niestety, bajkowy koniec gwiazdy Dead to Me nie przetrwał, ponieważ zaledwie 11 lat po ślubie Linde złożyła pozew o rozwód, powołując się na różnice nie do pogodzenia.
za pośrednictwem Instagrama
To smutne i rozdzierające serce, Marsden powiedział o rozwodzie w wywiadzie dla Men’s Health w 2022 roku . Ale tym razem przez to przeszłam i nie uniknęłam tego, jak rozwodu moich rodziców, a to też jest istotne. Oddzielałem się nie tylko od żony, ale także od dzieci i od więzów domowych i rodzinnych. To są rzeczy, o których boleśnie przypominasz sobie każdego dnia. To jak, cholera, co to za lekcja? Co z tego wyniknie?
Jednak pogodzenie się z rozwodem nie było dla Marsdena łatwe, ponieważ do tego momentu prowadził dość spokojne życie. Przez całe życie wiele rzeczy szło mi dobrze i przychodziło mi z łatwością, powiedział. Będąc białym mężczyzną, rodzisz się z pewnymi, na które nie zapracowałeś, przywilejami. Moje życie nie było wypełnione smutkiem i głęboką walką. Kiedy doszło do rozwodu, po raz pierwszy poczułam, że straciłam równowagę. To było przerażające i smutne, i sprawiło, że skupiłem się na wszystkim. Musiałem skupić się na tym, co ważne. Dlatego właśnie taki jestem teraz. Wiem, że żal może być katalizatorem dobrych rzeczy. Nie chcę mówić jak karta Hallmark, ale to prawda.
Być może ze względu na stres związany z dochodzeniem do siebie po publicznym rozwodzie wkrótce romantyczne życie Marsdena wróciło do tabloidów. Zaledwie kilka miesięcy po rozwodzie Marsden wybrał się do Miami, gdzie podobno związał się z brazylijską modelką Rose Costa. Costa, przebywająca wówczas w drodze do Brazylii, była wcześniej wiązana z aktorem Chrisem Santosem, który, co zrozumiałe, był załamany, gdy dowiedział się o jej romansie z Marsdenem.
James Marsden powitał swojego trzeciego syna, Williama, z brazylijską modelką Rose Costą
Życie Marsdena w centrum uwagi tabloidów nie zakończyło się na niefortunnym romansie. Zaledwie kilka miesięcy później zaczęły krążyć plotki, że Costa nosi w sobie dziecko Marsdena, co dodało dodatkowej warstwy intrygi do i tak już zawiłej klęski.
za pośrednictwem Instagrama
Na szczęście zarówno Costa, jak i Marsden przyjęli ten nieoczekiwany zwrot akcji ze śmiałą determinacją, gotowi stawić czoła herkulesowemu zadaniu współrodzicielstwa.
Marsden i Costa powitali na świecie syna, Williama Lucę Costa-Marsdena, w grudniu 2012 roku. Pomimo siedmioletniej przerwy między Mary, wówczas najmłodszym dzieckiem Marsdena, a Williamem, Marsden był więcej niż gotowy, aby zanurzyć się w szorstkiej krainie bezsennych nocy i znowu dramaty z pieluchami. „Kiedy zostaniesz ojcem... to jak jazda na rowerze, ujawnił ABC News w 2014 roku , kiedy się tego nauczysz, w pewnym sensie to zrozumiesz.
Czy James Marsden i jego syn, William Luca, mają dobry związek?
Wystarczy powiedzieć, że James Marsden spędza dużo czasu z dwójką swoich pierwszych dzieci, Mary i Jackiem Marsdenami. 49-latek zabiera ich nawet na wakacje wraz ze swoją byłą żoną Lisą Linde i obecną dziewczyną, brytyjską piosenkarką pop Edei. „Mam wielkie szczęście” – powiedział Men’s Health o swoich niekonwencjonalnych aranżacjach wakacyjnych, dodając: „Kiedy masz ludzi, którzy troszczą się o siebie nawzajem i troszczą się o dzieci, a którzy po prostu chcą dawać miłość, jak możesz tego nie powitać z radością?”
za pośrednictwem Instagrama
Nie oznacza to jednak, że gwiazda X-Men nie znajduje czasu także dla Williama. Chociaż stał się bardziej powściągliwy w udostępnianiu zdjęć Williama w Internecie, Marsden dał fanom wgląd w swoje relacje z 10-latkiem na przestrzeni lat.
W czerwcu 2019 r. Marsden udostępnił urocze zdjęcia siebie i swoich dzieci , w tym William, który został schwytany przytulony do swojego taty. Williama widziano także w towarzystwie ojca i starszego rodzeństwa na premierze Sonic the Hedgehog w 2022 roku.
Przez: TheThings
Niezwykła więź nie powinna być zaskoczeniem, ponieważ Marsden zawsze był niezwykle oddanym ojcem. Ze wszystkich moich osiągnięć życiowych bycie ojcem to jedna rzecz, z której jestem najbardziej dumny – powiedział Men’s Health w 2018 roku. Daje mi to największą satysfakcję. Zawsze się poniżam, ale nie mam problemu z mówieniem, że jestem świetnym tatą.
Jednak przez większość czasu William często mieszka z matką towarzysząc jej w licznych eskapadach załogowych . Dynamikę relacji tej dwójki doskonale oddaje szczery post na Instagramie, który Costa napisał z okazji dziesiątych urodzin Williama.
Bycie mamą to najbardziej magiczny prezent, jaki kiedykolwiek otrzymałam – napisała. Ty i ja jesteśmy związani magiczną więzią, która istnieje tylko między nami. Masz w sobie tyle empatii, zachwytu i, och, tak wiele pytań. Jesteś szczery, zabawny, mądry, a przede wszystkim masz najmilsze serce, jakie kiedykolwiek znałem.














