Sława
Lena Headey była niesamowita w roli Cersei w „Grze o tron”, ale fani zastanawiają się, w jaki sposób producenci serialu znaleźli tę diamentową aktorkę do tej roli.
W końcu aktorskie CV Leny, choć imponujące, wcześniej nie opierało się całkowicie na terytorium żelaznego tronu. Jak IMDb Jak wspomina, aktorka ma na swoim koncie niezliczoną ilość ról telewizyjnych, w tym podkłada głosową w takich serialach jak „Wujek dziadek” oraz wcieliła się w rolę Sarah Connor w serialu „Terminator”.
I chociaż dorobek Leny jest imponujący, być może nie każdy producent przypisałby jej rolę potężnej, choć borykającej się z problemami monarchy.
Jak więc dostała tak zmieniającą karierę rolę?
Na długo przed wystąpieniem w „GoT” Lena Headey miała na koncie bankowym około 5 dolarów. Jej kariera rozpoczęła się w latach 90. od kilku mniej znanych programów telewizyjnych i przez te lata Lena zgromadziła mnóstwo majątku.
Jednak pod koniec zdjęć jej wypłata z „GoT” wzrosła do około 500 000 dolarów za odcinek. A to wszystko dzięki Peterowi Dinklage.
Tak, Peter, sam Tyrion Lannister, polecił Lenę Headey do jej roli na małym ekranie (która pomogła jej odnieść sukces w Hollywood).
Do dziś Lena utrzymuje uroczą przyjaźń z Peterem Dinklage, co jest zasługą ich wspólnego czasu przy „Grze o tron”. Ale para znała się już wcześniej.
Jak Quora jak opowiadają fani, Peter podobno powiedział o swoim kumplu: „Pomniejsza aktorka zagrałaby niegodziwą kobietę”, ale „Lena podchodzi do niej jak do lwicy”. Przecież na ekranie Cersei ma trójkę dzieci (których ojcem jest jej brat bliźniak...), których stara się bronić i chronić.
To logiczne, że ta rola przemówi do niej jako do mamy (Lena ma dwójkę dzieci, Wyliego i Teddy’ego, którzy mają odpowiednio 10 i 5 lat). A kto lepiej poleci Lenę do roli niegodziwej królowej/matki niż ktoś, kto zna ją dobrze?
Chociaż ich bohaterowie na ekranie nie byli najlepszymi kumplami, w prawdziwym życiu Peter i Lena zaprzyjaźnili się na planie. Źródła podają, że błąkali się na planie, żartowali między ujęciami, a nawet mieszkali razem.
Oczywiście nie pomogło to złagodzić cios, gdy Cersei zakończyła się w 8. sezonie raczej nie efektownie. Fani nie byli zadowoleni z rozwoju sytuacji, ale nadal byli pod wrażeniem umiejętności aktorskich Leny przez cały serial.
Chociaż podczas „spaceru wstydu” użyła sobowtóra, co rozczarowało niektórych fanów, Lena utrzymywała, że należy pokazać jej grę aktorską, a nie części intymne.
Tak czy inaczej, niewielu fanów narzekało na kreację Cersei przez Lenę, co jest zasługą rekomendacji Dinklage. Kto wie, może para znów będzie ze sobą współpracować (a może nie będzie bawić się w rodzeństwo, które się nienawidzą?).














