Sława
Choć „Family Matters” zadebiutował w 1989 roku, obecnie serial wspominają głównie dzieci z lat 90. I chociaż był to poprawiający nastrój serial komediowy dla całej rodziny, który każdemu się podobał, jedna atrakcja wciąż porusza ludzi: postać Steve'a Urkela.
Steve był kompletnym odmieńcem, ale był zabawny, ujmujący i doskonale pasował do obsady „Family Matters”. W rzeczywistości wejście bohatera do serialu uratowało go przed odwołaniem.
Jeśli chodzi o pochodzenie tej postaci, zaczynał od jednorazowego występu, a imię otrzymał na cześć przyjaciela jednego ze współtwórców serialu. The Los Angeles Times poinformował, że współtwórca Michael Warren nazwał jednorazową postać imieniem swojego przyjaciela, Steve'a Erkela.
Ale widzowie chcieli więcej, więc Steve stał się częstym zjawiskiem. Na nieszczęście dla pierwotnego Steve'a nikt od tego czasu nie traktował go poważnie. Zmagał się z dowcipnymi telefonami, ludźmi, którzy byli podejrzliwi co do danych jego karty kredytowej, i odmówiono mu obsługi, ponieważ ludzie myśleli, że robi im żarty.
Michael Warren zauważył tę zagadkę: „Spowodowało to wiele niezręcznych sytuacji dla Steve’a. To utrudniło mu życie. Gdybym wiedział, że to będzie trwało latami, nie użyłbym jego nazwiska.
Oczywiście popularność tej postaci jest świadectwem błyskotliwości aktorskiej Jaleela White'a. A tak dla jasności, Steve Erkel zawsze był wielkim fanem „Family Matters”, niezależnie od trudności, jakie mu to sprawiało.
Ale więcej o Jaleelu. Jego występ miał być krótkotrwały w „Family Matters”, ale widzowie nie mieli dość jego charakterystycznych jednostronnych frazesów („Czy ja to zrobiłem?” na przykład) i głupkowatego zachowania.
Jaleel mógł nie być jednym z nich najlepiej opłacani aktorzy dziecięcy w telewizji swoich czasów (miał 12 lat na początku dni Urkel), ale z pewnością zyskał zwolenników.
Odbył się nawet taniec Urkel.
Ale co stało się po zakończeniu „Family Matters” pod koniec lat 90-tych? Od tego czasu Jaleel White kilka razy wskrzesił Steve’a Urkela. Ale realizował także wiele innych projektów.
IMDb aktor ma na swoim koncie ponad 95 ról, a zagrał we wszystkich rolach, od „House” przez „CSI” po „Scooby-Doo”. Dziś Jaleel ma 43 lata i nawet córkę.
Ale tak naprawdę nie to najbardziej zaskakuje fanów dzisiaj w Jaleel White. Na szczęście aktor ma Instagram i chociaż chcielibyśmy, żeby każda inna gwiazda lat 90. też go miała, może robi wystarczająco dużo dla milenialsów.
Prawdziwe dzieci z lat 90. będą pamiętać alter ego Steve’a Urkela (również trochę eksperymentu naukowego TBH), Stefana Urquelle. Jeśli wtedy tego nie wiedzieli, wiedzą to teraz: Steve Urkel był postacią graną przez Jaleela, ale Stefano był bardziej w jego stylu (przynajmniej pod względem wyglądu).
Na szczęście od 2020 roku fani nadal będą mogli go przyłapać na występach w serialach takich jak „Raven's Home” i „The Big Show Show”, więc nie wszystko stracone, mimo że Steve Urkel już dawno nie żyje.














