Kino
Zwykle, gdy ludzie myślą o Good Will Hunting, przychodzą na myśl Robinowi Williamsowi. W końcu film jest jednym z najlepszych w dorobku zmarłego aktora. W szczególności rola Robina w filmie jest po prostu znakomita i zapewniła mu nagrodę Akademii. Poważnie, ten monolog, który wygłasza na ławce w parku, jest po prostu bolesny. Ale tak naprawdę film z 1997 roku zapoczątkował karierę zarówno Bena Afflecka, jak i jego najlepszego przyjaciela na zawsze, Matta Damona. Łatwo zapomnieć niektóre niesamowite szczegóły niezwykłej przyjaźni Matta i Bena. Jednym z nich jest fakt, że nie tylko zagrali w Good Will Hunting, ale także byli współautorami scenariusza.
Chociaż Ben Affleck bez wątpienia pomógł nadać „Good Will Hunting” bostoński aspekt, znaczna część trzonu filmu została oparta na doświadczeniach Matta na Harvardzie… Tak… Matt Damon studiował na cholernym Uniwersytecie Harvarda. Jest więc nie tylko utalentowanym aktorem, scenarzystą i producentem, ale także całkiem bystrym człowiekiem. Według fascynującego artykułu opublikowanego w Boston Magazine Matt Damon poprosił nawet swoich profesorów, aby przeczytali mu scenariusz. Dowiedzmy się, czym dokładnie się zainspirował oraz jak on i Ben wcielili w życie ten scenariusz…
Polowanie na bossa
Czerpanie z własnego doświadczenia życiowego
Prawda jest taka, że Matt i Ben znają się od czasów liceum. Wychowali się w Cambridge w stanie Massachusetts, na przedmieściach Bostonu, i razem chodzili do Rindge & Latin School. To tutaj trafili do tej samej klasy teatralnej. Zawiązała się między nimi przyjaźń, która trwała nawet po ukończeniu szkoły średniej. Jednak rozdzieliła ich odległość. Ben spakował swoje życie i przeprowadził się do Los Angeles, aby tam studiować Matt został przyjęty na Harvard . Choć jego ojciec był maklerem giełdowym, a matka profesorem, Harvard nie był dla Matta przeznaczeniem. Ale jego oceny i ciężka praca doprowadziły go tam. Chociaż nigdy nie ukończył studiów na Harvardzie ani nie uzyskał dyplomu.
Według współlokatora Matta z Harvardu, Jasona Furmana, już w szkole zaczął rezerwować sobie kilka przyzwoitych ról. Nawet gdy Matt nie kręcił filmów, był częścią sceny teatralnej Harvardu, ale nie uważał się za pisarza, dopóki nie został zmuszony do zaliczenia jednego z przedmiotów do wyboru, aby zakwalifikować się do ukończenia studiów.
IMDb
„Byłem na piątym roku na Harvardzie i zostało mi jeszcze kilka przedmiotów do wyboru” – Matt Damon powiedział Boston Magazine. „Odbyły się zajęcia z dramatopisarstwa, których zwieńczeniem było napisanie jednoaktowej sztuki, a ja właśnie zacząłem pisać film”.
Jednak Matt nie dokończył pisanego przez siebie scenariusza… przynajmniej nie na początku. Ale to był absolutnie początek Good Will Hunting. Oparł ją na własnych doświadczeniach zdobytych w niezwykle prestiżowej szkole po dorastaniu na przedmieściach Bostonu, zamieszkałych przez niższą klasę średnią. W końcu z czego innego mógł czerpać, co byłoby TAK autentyczne. Chociaż nie był to gotowy scenariusz, który zwykle liczy około 90–120 stron, miał w sobie coś.
„Więc pod koniec semestru wręczyłem profesorowi dokument liczący 40 kilku stron i powiedziałem: «Słuchaj, mogłem oblać twoje zajęcia, ale to pierwszy akt czegoś dłuższego.»”
Profesor Matta Damona na Harvardzie, Anthony Kubiak, przypomniał sobie dokument, który wręczono mu podczas rozmowy z Boston Magazine:
„To, co zawsze mówią, gdy przekazujesz scenariusz agentowi, to to, że czyta pierwszą stronę, a potem środek i już wiedzą, czy chcą kontynuować. Mogą sprawdzić, czy potrafisz uchwycić ludzki głos i dialog. I to było wszystko w tej pracy. To było bardzo autentyczne i prawdziwe” – stwierdził Antoni Kubiak.
Zabieram scenariusz do Bena i Hollywood
Zanim Matt zdążył zrobić cokolwiek więcej z dokumentem, zarezerwował kolejny występ.
„Za dwa, trzy miesiące miałem kończyć szkołę, kiedy dostałem rolę w filmie Geronimo: An American Legend” – opisał Matt. „Pojechałem do Los Angeles i zostałem z Benem. Spałem na jego podłodze. Przyniosłem pierwszy akt scenariusza Good Will Hunting i dałem mu.
Przez: Tumblra
Niedługo potem oboje zaczęli pisać scenariusz. Przesyłali to tam i z powrotem, aż tylko jedna scena z całego oryginalnego dokumentu była taka sama… i to było pierwsze spotkanie Matta z Robinem Williamsem.
Wkrótce przykuli uwagę producenta Chrisa Moore'a, który znał Matta już wcześniej.
„Napisali świetny scenariusz” – powiedział Chris Moore. „Przeczytałem to i pomyślałem: «To jeden z najlepszych scenariuszy, jakie kiedykolwiek czytałem i bardzo chciałbym go wyprodukować». Nasza trójka zgodziła się, że spróbujemy to osiągnąć.
W 1994 roku scenariusz był już ukończony, a piłka wprawiona w ruch, co stało się głównym punktem zwrotnym w ich karierach. Nie było to do końca świadectwo ukończenia Harvardu, ale może było nawet lepsze.














