Sława
Szybkie linki
Wśród rewelacji zawartych w jego szczerych wspomnieniach Matthew Perry poruszył prawdziwy powód, dla którego musiał wycofać się z „największego filmu” w swojej karierze.
Najbardziej znany z roli Chandlera Binga w serialu Przyjaciele gwiazda telewizyjna w swojej książce zatytułowanej Przyjaciele, kochankowie i wielka straszna rzecz opowiedziała o swojej trwającej od dziesięciu lat walce z uzależnieniami, sławą i relacjami osobistymi. Wydane w listopadzie 2022 r. wspomnienia potwierdziły również, że będzie częścią sporego, gwiazdorskiego zespołu apokaliptycznej satyry Adama McKaya „Don't Look Up”, ale musiał nagle zrezygnować ze względów zdrowotnych.
W raportach z 2020 roku po raz pierwszy pojawiła się informacja o jego zaangażowaniu, gdy zauważono go na planie z jedną z gwiazd filmu, Jonahem Hillem z „Wilka z Wall Street”. Jednak postać Perry'ego znalazła się na podłodze montażowni.
Matthew Perry miał zagrać w trzech scenach w „Nie patrz w górę”.
Pierwotnie Perry miał zagrać konserwatywnego dziennikarza w Don't Look Up i miał wystąpić w trzech scenach.
Chociaż aktor nie pojawia się w ostatecznej wersji filmu, jedną ze wspomnianych scen nakręcił u boku Jonaha Hilla. Absolwent Superbad występuje w roli Jasona Orleanu, szefa sztabu i syna Meryl Streep, prezydenta Orleanu.
W grudniu 2020 r. Hill i Perry nakręcili razem scenę, w której Perry zakłada klasyczny płaszcz, szalik i skórzane rękawiczki oraz wygląda na to, że przemawia na wiecu politycznym . Do dwóch aktorów dołączył inny członek obsady przebrany za piosenkarza Kid Rocka (za pośrednictwem Daily Mail).
Scena nie została wycięta, prawdopodobnie dlatego, że Perry nie mógł sfilmować pozostałych dwóch w historii swojej postaci.
W swoich wspomnieniach opisał Don't Look Up jako „największy film, jaki kiedykolwiek nakręciłem”, wyrażając żal, że nie mógł kręcić u boku Streepa, i ujawniając przerażający medyczny powód, dla którego nie mógł kontynuować pracy nad tym filmem.
Dlaczego Matthew Perry wycofał się z „Nie patrz w górę”?
W książce aktor powiedział, że kiedy kręcił scenę z Hillem, zażywał 1800 miligramów hydrokodonu – leku przeciwbólowego przepisanego mu przez ośrodek odwykowy w Szwajcarii.
Doświadczył wówczas bólów brzucha, napisał: „Właściwie wszystko było w porządku” i dodał: „Nadal czułem się, jakbym ciągle robił przysiady, więc było to bardzo niewygodne, ale to nie był ból”.
Gwiazda wyjaśniła, że nie udało mu się sfilmować pozostałych scen po tym, jak podano mu propofol do znieczulenia przed operacją polegającą na „włożeniu mi w plecy jakiegoś dziwnego urządzenia medycznego”. Na noc przed operacją zażył hydrokodon, który wszedł w interakcję ze środkiem znieczulającym, powodując zatrzymanie jego serca na kilka minut.
„Dostałem zastrzyk o 11:00. Obudziłem się jedenaście godzin później w innym szpitalu. Najwyraźniej propofol zatrzymał moje serce. Przez pięć minut. To nie był zawał serca – nie krwawiłem – ale nic nie biło” – napisał Perry.
Matthew Perry po raz kolejny opowiedział, jak przyjaciele uratowali mu życie
Lekarzom udało się uratować życie Perry'ego, a jeden z nich przez kilka minut prowadził resuscytację krążeniowo-oddechową.
„Powiedziano mi, że jakiś muskularny Szwajcar naprawdę nie chciał, żeby facet z „Przyjaciół” umierał na jego stole, więc przez pełne pięć minut robił mi reanimację, bijąc i uderzając mnie w klatkę piersiową” – czytamy także we wspomnieniach Perry'ego.
„Gdybym nie był w „Przyjaciołach”, czy przestałby po trzech minutach? Czy Przyjaciele znów uratowali mi życie? – zapytał aktor.
Perry wyjaśnił, że choć lekarz mógł uratować mu życie, intensywna resuscytacja, którą przeprowadził, zakończyła się złamaniem żeber.
„Być może uratował mi życie, ale złamał mi też osiem żeber” – napisał.
Decyzja o wycofaniu się z filmu była „rozdzierająca serce” dla aktora „17 Again”, ale po incydencie odczuwał zbyt duży ból, aby wrócić do pracy.
Matthew Perry podzielił się w swojej książce szczegółami swojego uzależnienia
Gwiazda The Fools Rush In nie powstrzymywała się w swojej książce, dzieląc się nieznanymi wcześniej szczegółami na temat swojego uzależnienia od różnych substancji i wpływu, jaki mają one na jego zdrowie fizyczne i psychiczne.
Wspomnienia rozpoczynają się od ujawnienia, że w wieku 49 lat prawie umarł. Przyznał wówczas publicznie, że miał perforację przewodu pokarmowego. W rzeczywistości w wyniku nadużywania substancji psychoaktywnych aktorowi pękła okrężnica, przez co aktor spędził dwa tygodnie w śpiączce i pięć miesięcy w szpitalu.
„Lekarze powiedzieli mojej rodzinie, że mam 2% szans na życie” – wspomina Perry.
„Założono mi urządzenie zwane maszyną ECMO, która wykonuje całe oddychanie za serce i płuca. I to się nazywa Zdrowaś Maryjo. Nikt tego nie przeżyje.
W rozmowie z People na temat swojej książki aktor powiedział, że od dawna chciał podzielić się swoją podróżą, ale wolał poczekać, aż będzie „bezpiecznie trzeźwy”.
' Musiałem poczekać, aż będę całkiem trzeźwy – i z dala od aktywnej choroby alkoholizmu i uzależnienia – aby to wszystko spisać. A najważniejsze było to, że byłem prawie pewien, że to pomoże ludziom.
Premiera Przyjaciele, kochankowie i wielka straszna rzecz miała miejsce 1 listopada. Film „Nie patrz w górę” można oglądać w serwisie Netflix.














