Sława
Pod wieloma względami Sydney Sweeney jest nową Dakotą Johnson. Chociaż można by argumentować, że sceny NSFW z Sydney w Euphorii i The Voyeurs są o wiele bardziej dynamiczne i wielowymiarowe niż te, które Dakota zrobił w trylogii Pięćdziesiąt twarzy Greya.
Mimo to jest jedną z niewielu głównych aktorek w „Euphorii”, która w kółko stara się obnażać wszystko. Dzięki temu zyskała rzeszę fanów, wśród których znajdują się przerażający fani, którzy wywarli na nią negatywny wpływ, ale pokazuje też, jak odważna i surowa jest w stanie być. Zwłaszcza, że wiele z jej najbardziej skandalicznych scen w „Euforii” ma w sobie coś z emocjonalnego uderzenia. Przecież sceny seksu w serialu HBO zupełnie nie przypominają niczego, co widzieliśmy wcześniej w telewizji.
Jednak pomimo kunsztu tych scen z NSFW, wiele mówiło się o tym, co Sydney tak naprawdę sądzi o tej części jej ogromnego wkładu w serial. Nie ma wątpliwości, że jej rola Cassie Howard to coś więcej niż tylko sceny bez koszulki. Jednak ze względu na ich ogromną ilość niektórzy fani na Reddicie uwierzyć, że albo jest wykorzystywana, albo naprawdę doi ją ze wszystkich sił. Prawda jest taka, że Sydney jest całkowicie dumna ze swojej pracy nad Euphorią i ma o wiele większą kontrolę nad sprawami, niż niektórzy sądzą…
Sydney Sweeney uważa, że NSFW „wzmacnia” jej pozycję i odmówiła zrobienia tego, z czym nie czuje się komfortowo
Wierzcie lub nie, ale Sydney Sweeney kazała twórcy Euphorii Samowi Levinsonowi wyciąć scenę topless więcej niż kilka razy.
„Są chwile, kiedy Cassie powinna być bez koszulki, a ja mówię Samowi: «Naprawdę nie sądzę, żeby to było tutaj konieczne», a on na to: «OK, nie potrzebujemy tego»” – Sydney powiedziała w wywiadzie z 2022 r. wywiad dla Niezależnej. „Nigdy nie czułam, że Sam na mnie narzucał się lub próbował umieścić nagą scenę w programie HBO. Kiedy nie chciałam tego robić, nie zmuszał mnie.
Sydney czuje się o wiele bardziej komfortowo w scenach NSFW, niż niektórzy mogą sądzić, ale wiele z tego ma związek z obecnością koordynatora ds. intymności. Chociaż niektórzy z jej współpracowników, a mianowicie Jacob Elordi (Nate), wierzyli, że koordynator ds. intymności zabije spontaniczność sceny, w rzeczywistości ogromnie pomogli. Gwiazdy nie tylko czują się komfortowo w niektórych całkiem osobistych momentach, ale faktycznie pomogło to w historii. W końcu chemia między Sydney i Jacobem w serialu jest tak gorąca, że fani zastanawiają się, czy rzeczywiście spotykają się w prawdziwym życiu.
Co więcej, Sydney stwierdziła również, że uważa te lubieżne sceny za niezwykle wzmacniające ją. Sydney twierdziła, że dorastając, jest osobą świadomą siebie. Ale po nakręceniu kilku pierwszych scen NSFW w Euphorii zaczęła czuć się „wzmocniona” i naprawdę komfortowo we własnym ciele. „Wystawiłem się na to i czuję się najbardziej pewnie”.
Było trochę: „Och… nie wiem, czy to zrobię”. Z powodu nagości, ale potem usiadłam i pomyślałam: „Gdybym miała 17 lat i uprawiała seks ze swoim chłopakiem, rozebrałabym się” – powiedziała Sydney w wywiadzie dla MTV News. To prawdziwa scena. Nie jest pokryty cukrem. To nie jest efekt glamour. To nie jest zakryte. A ja na to: „Oto właśnie jest ten serial”. To jest prawdziwe. I naprawdę chciałem oddać sprawiedliwość tej rzeczywistości. I nie chodzi tu o nagość. Chodzi raczej o sytuację, w której się znalazła. A serial nigdy tak naprawdę nie gloryfikował nagości w tym, co było naprawdę ważne.
Podróż Cassie odzwierciedla podróż Sydney pod względem ich publicznego odbioru
Sydney twierdziła, że jej życie w szkole średniej w niczym nie przypominało życia Cassie, ale łączy ich niefortunne powiązanie. Na początku Euphorii Cassie wyciekły jej zdjęcia z NSFW i od razu jest postrzegana jako nadmiernie rozwiązła dziewczyna. To samo wydarzyło się w prawdziwym życiu, kiedy do Internetu wyciekły inscenizowane zdjęcia z Euphorii. Choć początkowo było to dla Sydney niezwykle bolesne, ponieważ osoby, które je ujawniły, oznaczyły jej brata na zdjęciach, nauczyła się wykorzystywać to doświadczenie jako broń. Oczywiście nie oznacza to, że opinie fanów jej nie ranią. Sydney słynie z tego, że na portalach społecznościowych dzieliła się swoim złamanym sercem, gdy fani krytykowali ją za to, że jest „brzydka”.
Tak więc, niezależnie od tego, czy jest postrzegana jako ikona seksu, która ma niewiele więcej do zaoferowania, czy też ktoś, kto w ogóle jej nie pociąga, spotyka się z ogromną ilością negatywności. A jednak Sydney nadal czuje się całkowicie wzmocniona tymi scenami. Być może dlatego, że tak naprawdę stanowią jedną część całości. Jej postacie mają o wiele więcej do zaoferowania, zwłaszcza Cassie Howard, która naprawdę próbuje odnaleźć siebie, jednocześnie lecząc swoje przeszłe traumy.
Sydney zmaga się z jednym elementem swoich scen z NSFW. I taki jest odbiór społeczny. Chociaż chwalono ją za pracę w The White Lotus, była zaskoczona, że te same osoby nie wspomniały o Euforii. Według Yahoo, Sydney uważa, że jej praca w Euphorii jest najmocniejsza jej dotychczasowej kariery, ale jest ona ciągle pomijana ze względu na sceny z NSFW.
Jest to coś, co niepokoi mnie od jakiegoś czasu. Jestem bardzo dumny z mojej pracy w Euphorii. Uważam, że to był świetny występ. Ale nikt o tym nie mówi, bo się rozebrałem. Robię „The White Lotus” i nagle krytycy zwracają na to uwagę. Ludzie mnie kochają. Pytają: „O mój Boże, co ona teraz robi?”. A ja na to: „Nie widziałeś tego w Euphorii?”
Sydney jest pewna, że dzieje się tak ze względu na piętno wokół kobiet, które grają tego typu sceny w filmie i telewizji.
„Kiedy facet odgrywa scenę seksu lub pokazuje swoje ciało, i tak zdobywa nagrody i pochwały. Ale kiedy dziewczyna to robi, jest zupełnie inaczej.














