Sława
Przegląd najważniejszych wydarzeń
- Howard Stern jest znany ze swojej ekscentrycznej osobowości i surowych zasad obowiązujących pracowników programu radiowego.
- Żaden pracownik nie może rozmawiać ze znanymi gośćmi, chyba że zwróci się do nich pierwszy.
- Stern odmawia fotografowania pod pewnymi kątami ze względu na swój wzrost i niepewność co do swojego wyglądu.
„Hollywood Howard” jest czym Howarda Sterna Obecnie nazywają go oldschoolowi fani. To dlatego niezwykle bogaty prezenter radiowy zmienił swoją osobowość od szokującego sportowca na rzecz bardziej przejrzystego wizerunku. Nad tą twórczą zmianą pracowaliśmy od ponad dwudziestu lat, dzięki czemu Stern mógł zasiąść do wywiadów z niektórymi z najbardziej znanych osób na świecie. Stern przeprowadził nawet wywiad z prezydentem Joe Bidenem, co nigdy by się nie zdarzyło za jego niepoprawnych politycznie czasów.
Ale zwrot akcji Sterna nie jest jedynym powodem, dla którego krytykują go jego oldschoolowi fani. Chociaż Stern był kiedyś „człowiekiem ludu”, od tego czasu stał się gwiazdą z najwyższej półki ma dość rygorystyczne wymagania wobec swoich pracowników . W tym artykule omówimy wszystkie zasady, których muszą przestrzegać pracownicy jego Stern Show.
8Howard Stern potrzebuje swoich pracowników, którzy zapewnią mu chusteczki dla niemowląt
Howard Stern używa w łazience chusteczek dla niemowląt, a jego asystentka zawsze o nie dba
Przedstawienie Howarda Sterna
Zanim Howard Stern otrzymał asystenta, za zaopatrzenie jego biurowej toalety w chusteczki dla dzieci odpowiadał producent Gary Dell'Abate (Ba Ba Booey). To samo dotyczy sytuacji, gdy Stern był poza domem i występował. Dell'Abate wiedział, że jego szef lubi narzędzia do wycierania, ponieważ dzięki nim są „czystsze” niż papier toaletowy.
Obecnie, Asystent Sterna dba o to, aby jego torba podróżna, łazienka w domu i w biurze były zaopatrzone w chusteczki dla niemowląt.
7Pracownicy Howarda Sterna mają zakaz rozmawiania na antenie o byłych pracownikach
Howard Stern zwolnił kilku ze swoich najsłynniejszych pracowników, a ich nazwiska nie powinny być podawane na antenie
Przez: TheThings
Każdy zastanawiał się, dlaczego Howard Stern lub jego obecni pracownicy prawie nigdy nie wspominają o takich osobach jak Artie Lange, John The Stutterer, Scott The Engineer czy Shuli Egar? W rozmowie z aktorem i aktywistą Michaelem Rappaportem Stern przyznał, że nie chce, aby jego widzowie skupiali się na tym, kto już dla niego nie pracuje. Dlatego dlaczego on ani jego pracownicy na antenie wspominają o swoich byłych kolegach.
Czasem Stern umknie uwadze. Albo będzie naśmiewał się z Jackie „The Jokeman” Martling. Jednak w większości przypadków wkład byłych pracowników w program zostaje wymazany z historii. Do dziś zagorzali fani nie wiedzą, co stało się ze Scottem The Engineerem.
6Howard Stern zabrania swoim pracownikom rozmów z sławnymi gośćmi
Pracownik Stern Show, Sal Governale, rozgniewał wielu znanych gości
Za pośrednictwem: Howard Stern Show Youtube
Na przestrzeni lat było kilka kultowych momentów w serialu, które się z tym wiązały pracownik przekraczający granicę ze sławnym gościem . W większości przypadków tym pracownikiem jest Sal Governale. Wiadomo, że pisarz i ekspert od fałszywych rozmów telefonicznych wkłada stopę do ust. I dokładnie to zrobił, gdy poznał Jona Stewarta.
Dla tych co nie pamiętają, Governale powiedział Stewartowi, że nie obchodzi go jego komedia. W innym zdarzeniu Governale obraził szefa kuchni Bobby’ego Flaya i jego byłą żonę będąc wyjątkowo niestosownym. Jest też sytuacja z Ace Frehleyem, w której Governale próbował zdobyć jego prywatny numer telefonu.
Sal Governale, pierwotnie nazywany Salem Maklerem Giełdowym, dołączył do programu w 2004 roku po konkursie zastąpić Johna Jąkał. Wcześniej był superfanem i często dzwonił do The Stern Show, aby naśmiewać się z producenta Gary'ego Dell'Abate AKA Ba Ba Booey.
Z powodu tych i wielu innych wydarzeń, Howard Stern zakazał swoim pracownikom interakcji z sławnymi gośćmi chyba że się do nich zbliży. Wśród nich znalazł się były ochroniarz Ronnie „Kierowca limuzyny” Mund, który towarzyszył gwiazdom od holu SiriusXM aż do studia Sterna.
Powiązany Oto, ile Howard Stern płaci swoim pracownikom
Kontrakt Howarda Sterna z Syriuszem pozwolił jemu i jego zespołowi mieć kontrolę nad tym, kto ile zarabia, ale czy jest to chociaż w najmniejszym stopniu sprawiedliwe?
W rzadkich przypadkach Stern pozwala pracownikom spotkać się z celebrytami, ale dopiero wtedy, gdy ma pewność, że nie wydarzy się nic niewłaściwego. Stern nieugięcie dba o to, aby jego goście z najwyższej półki czuli się komfortowo i nie odstraszał żadnych innych potencjalnych tematów rozmów kwalifikacyjnych.
5Howard Stern nie zgadza się na fotografowanie pod pewnymi kątami
Howard Stern zleca swojemu producentowi Jasonowi Kaplanowi fotografowanie go do każdego zdjęcia prasowego
Przez: Instar
Howard Stern jest niezwykle świadomy swojego wyglądu . Choć chętnie naśmiewa się z wyglądu innych ludzi, Stern zwykle najpierw ostro atakuje siebie. Z powodu tej niepewności legenda radia nie chce być fotografowana pod pewnymi kątami... To znaczy, jeśli mu się to uda. Podczas pokazu 25 czerwca 2024 r. Stern ujawnił, że nie cierpi, gdy fotografowie na wydarzeniach robią jego zdjęcia. Dzieje się tak dlatego, że ze względu na swój wzrost zwykle góruje nad nimi. Dlatego fotograf strzela mu do nosa, przez co wygląda jeszcze bardziej „potwornie”.
Ponieważ Stern musi robić zdjęcia wszystkim swoim sławnym gościom, zatrudnia producenta Jasona Kaplana, aby sfotografował go na swój sposób . Zarówno według Sterna, jak i Kaplana opanowanie prawidłowego kąta zajęło lata. Obejmuje drabinę i fotografując Sterna z prawej strony.
„Jason, który tu pracuje, przez lata był szkolony, jak [nauczyć się], jak robić mi zdjęcia. Dosłownie musi wejść na drabinę, bo strzelać do mnie można tylko z góry. A ja muszę siedzieć na kanapie i patrzeć w lewo.
W odcinku z 25 czerwca 2024 r. Kaplan stwierdził, że powiedziano mu, aby każdy sławny gość siedzący do zdjęcia ze Sternem usiadł prosto. Dzięki temu Stern nie wygląda na dużo wyższego od nich.
4Howard Stern zabrania pracownikom dotykania jego rzeczy i korzystania z toalety
Howard Stern jest germofobem i nie chce, aby inni dotykali jego rzeczy
Ta specyficzna zasada dotycząca personelu Stern Show pojawiła się po tym, jak producenci/scenarzyści Sal Governale i Richard Christy porwali z jego biurka megafon swoich szefów. Megafon to narzędzie, którego Stern używa w wielu swoich fragmentach, zwłaszcza gdy wciela się w swoich rodziców. Podczas występu w marcu 2006 roku Stern całkowicie stracił przytomność wobec swoich dwóch pracowników:
– Sal chodził tu z ciężkim przeziębieniem i używał mojego megafonu po korytarzach.
Stern dalej mówił...
„To dla mnie zerwanie umowy. Muszę mieć pewność, że moi ludzie nie będą chodzić i dotykać moich rzeczy.
Ponieważ Howard Stern jest germofobem, żąda, aby jego pracownicy szanowali jego przestrzeń osobistą i nie dotykali jego rzeczy . Obejmuje to korzystanie z jego prywatnej toalety na terenie SiriusXM.
Ze względu na swoją germofobię Howard Stern żąda również, aby producent Gary Dell'Abate nie rezerwował żadnych sławnych gości, jeśli wykazują jakiekolwiek oznaki choroby. Stern zyskał sławę w Dell'Abate, kiedy przyprowadził do pracy celebrytę, który cierpiał na potworny kaszel.
3Howard Stern zabrania swoim pracownikom używania jego nazwiska w miejscach publicznych
Producent Gary Dell'Abate wykorzystuje nazwisko Howarda Sterna do uczestniczenia w eleganckich wydarzeniach
Przez: TheThings
Howard Stern nie cierpi, gdy pracownicy przynoszą wstyd jemu lub jego organizacji. Dlatego, Stern przyjął zasadę, że jego pracownicy nie mogą zabiegać o przysługi, porzucając jego nazwisko . W swoim programie Stern wyjaśnił, że nienawidzi poczucia, że jest coś winien ludziom. I właśnie tak się czuje, gdy jego pracownicy otrzymują wyjątkowe doświadczenia lub specjalne traktowanie tylko ze względu na to, dla kogo pracują.
Ta zasada pracownicza jest jedną z powodów, dla których Stern położył kres niesławnym imprezom Ronniego Blocka .
Imprezy Ronnie Block były wydarzeniami prowadzonymi przez pracownika Ronniego „Kierowca limuzyny” Munda. Często były to szalone wydarzenia dla fanów, na których występowali różni pracownicy Stern Show. Kibice musieli płacić za obecność. Wydarzenia te wywołały zabawne dyskusje w programie. Jednak Stern podobno położył kres wydarzeniom z wielu powodów.
W innym przypadku Ronnie Mund został oskarżony o użycie nazwiska Sterna w celu spotkania się z Jasonem Oppenheimem z Selling Sunset.
Howard Stern również nie znosi, gdy jego pracownicy zawstydzają go w miejscach publicznych. Dokładnie to samo wydarzyło się, gdy producent Gary Dell'Abate (znany również jako Ba Ba Booey) wziął udział w kolacji dla korespondentów The Whtie House Correspondents. w tym momencie Dell'Abate podszedł do Bradleya Coopera i zapytał go, czy podejdzie do stołu SiriusXM, aby zrobić sobie zdjęcie .
1:57
Powiązany Wnuki Howarda Sterna wychodzą na jaw po latach utrzymywania ich tożsamości w tajemnicy
Córki Howarda Sterna dały mu wnuki, o których nawet jego najwięksi fani nie mają pojęcia.
Następnie Stern unicestwił Dell'Abate na antenie. Od tego czasu ta chwila stała się jedną z największych wpadek Ba Ba Booeya. Nawet Bradley Cooper wiedział, że Stern będzie z tego powodu zły. Podczas wywiadu Coopera w The Stern Show w 2015 roku legenda radia wyjaśniła, dlaczego był wściekły na Dell'Abate za użycie jego nazwiska do zrobienia zdjęcia z gwiazdą Poradnika pozytywnego myślenia.
„Jeśli jestem na imprezie i powiedzmy, że jest to producent Lettermana, którego znam od lat, i on powie: «Hej, Howard, myślisz, że możesz przyjść i się przywitać?». Mówiłem mu: „Kim jestem, pieprzona małpa?” Mam zamiar podejść do jego stolika?
W tym samym duchu, Howard Stern zabrania swoim pracownikom sprzedaży towarów, na których widnieje jego nazwisko.
Powiązany Według superfana Howarda Sterna problemy finansowe „kawalera” Joeya Graziadeia ujawniają większy problem z serialem
Według Howarda Sterna problemy finansowe Joeya Graziadei ujawniają ogromny problem z „Kawalerem”.
2Howard Stern żąda ciszy, gdy drzemie w swoim biurze
Stern kiedyś nakrzyczał na starszego producenta medialnego J.D. Harmeyera za wybudzenie go z drzemki
Za pośrednictwem: Instar/Howard Stern Show Youtube
Zanim Howard Stern zdecydował się na prowadzenie większości swoich audycji radiowych w swoim domowym studiu, był stałym bywalcem kompleksu SirirusXM w Nowym Jorku. Tam miał biuro na końcu korytarza od swojego studia radiowego. Po każdym występie robił sobie krótką drzemkę -- coś wielu jego fanów uznało to za „śmieszne” . Podczas tych drzemek Stern zażądał od swoich pracowników ciszy. Nastąpiło to po incydencie, kiedy producent JD Harmeyer narobił zbyt dużo hałasu na korytarzach i go obudził.
Pierwotnie J.D. Harmeyer był stażystą, a następnie stażystą w Tvo, ponieważ jego zadaniem było oglądanie i zbieranie klipów medialnych dla Howarda Sterna. Od tego czasu stał się starszym producentem medialnym i jedną z najbardziej lubianych osobistości na antenie. Głównie dlatego, że Stern i pozostali pracownicy uwielbiają się na nim kłócić.
Każdy pracownik ma teraz świadomość, że po koncercie jest „cichy czas”, jeśli Stern jest w studiu. Aby nie doświadczyli gniewu swojego szefa.
1Asystent Howarda Sterna musi sprostać żądaniom hotelu
Howard Stern ma bardzo konkretne życzenia podczas pobytu w hotelu
Przez: TheThings
Howard Stern nie cierpi podróżować . Ale przy kilku okazjach został wyciągnięty z zacisza własnego domu. Obejmuje to jego podróż do Miami w 2023 roku. SiriusXM był odpowiedzialny za umieszczenie go w hotelu, aby Stern mógł ochrzcić ich studia w Miami. W swoim programie Stern ujawnił, że wytwórnia radiowa i jego asystentka (Lauara) musiał się upewnić, że apartament nad nim i pod nim nie jest zajęty . Dzieje się tak dlatego, że Stern ma problemy ze snem i nie chce, żeby przeszkadzał mu hałas.
Podczas swojego występu 8 maja 2023 r. Stern powiedział…
Powiedziałem: „Jeśli chcecie, żebym pojechał do Miami… musicie wynająć pokój nade mną i pokój na dole i ten też wynająć”. Bo nie chcę niczego słyszeć.
Planując wyjazd do Włoch latem 2024 r., żona Sterna, Beth, również twierdziła, że boryka się z podobnymi żądaniami. Do tego stopnia, że ona i ich biura podróży, Jimmy Kimmel i jego żona, musieli zaplanować skomplikowany podstęp, aby oszukać Sterna, by pomyślał, że leci według czasu nowojorskiego, a nie włoskiego. Wszystko po to, żeby mógł zasłużyć na „normalny” nocny odpoczynek.
Nawet Stern przyznaje, że jest diwą w podróżowaniu.














