Programy Telewizyjne
W całej swojej historii Przyjaciele w programie pojawiło się kilka niezapomnianych gwiazd gościnnych. Nazwiska, które od razu przychodzą na myśl, to Brad Pitt, Bruce Willis i Reese Witherspoon, żeby wymienić tylko kilka.
Jennifer Coolidge to kolejne nazwisko, które podczas swojego jednego odcinka odegrało niezapomnianą rolę. Monica i Phoebe robiły wszystko, co w ich mocy, aby uniknąć byłej przyjaciółki, którą okazała się Amanda, postać grana przez Jennifer Coolidge.
Nie powinno dziwić, że aktorka świetnie poradziła sobie w swojej roli, jednak za kulisami nie czuła się zbyt dobrze w roli.
Przyjrzymy się historii serialu, jeśli chodzi o kwestie nieskryptowane. Ponadto ujawnimy, co Coolidge czuła po czasie spędzonym w serialu komediowym i co wydarzyło się, gdy przedstawiła własne uwagi na temat trwającego dekadę serialu.
„Przyjaciele” przedstawili kilka pamiętnych momentów, w których obsada wychodzi poza scenariusz
Rzeczy
Przyjaciele podczas zdjęć zachowywali się inaczej, a głównym powodem modyfikacji była reakcja publiczności. Serial nie zawsze trzymał się scenariusza i był całkowicie otwarty na zmiany wersów, dając jednocześnie głównym członkom obsady swobodę improwizacji od czasu do czasu.
Stworzyło to wyjątkowe momenty i kultowe linie. Matthew Perry był znany ze swojej błyskotliwości i odbiegania od scenariusza. Jego kultowe zdanie: „Musisz zatrzymać Q-tip, gdy pojawia się opór” skierowane do Joey’a nie miało scenariusza.
Wśród innych zapadających w pamięć wersów nieskryptowanych znajduje się wers Rossa „I take the Rachel”, zainspirowany serialem po wypowiedzi Davida Schwimmera, który przypadkowo powiedział w jednym ze swoich wersów „Rachel”.
Jennifer Aniston również otrzymała ogromną owację za swoje umiejętności improwizacji, kłócąc się z Rossem o ich małżeństwo. Wypowiedziała kultowe zdanie: „To nie jest małżeństwo, to po prostu najgorszy kac na świecie!”. Ta chwila była klasyczna i całkowicie organiczna.
Jak się jednak okazało, w przypadku gościnnych gwiazd program nie był tak elastyczny.
Jennifer Coolidge próbowała nadać swój własny kreatywny charakter, ale program nie chciał tego słyszeć
Jennifer Coolidge idealnie wpasowała się w swój gościnny występ w programie Przyjaciele w sezonie 10, grając rolę Amandy Buffamonteezi. Chociaż z punktu widzenia na ekranie pasowała idealnie, za kulisami nie było to takie samo przeżycie.
Coolidge przyznała, że chciała podzielić się pewnymi osiągnięciami twórczymi dotyczącymi swojej postaci, ale showrunnerzy naprawdę nie byli otwarci na żadne pomysły poza scenariuszem.
„Czasami wydaje mi się, że ludzie chcą słuchać moich reklam, kiedy występuję w programie, ale tak naprawdę nie chcą. Czasami przychodzę i rzucam kilka kwestii, a oni podchodzą i mówią: „Wiesz, Jennifer, po prostu będziemy się trzymać scenariusza”. To było poważne przedstawienie.
Coolidge również określiła atmosferę za kulisami jako poważną, mimo że znała Lisę Kudrow wcześniej.
„Atmosfera była dość poważna” – kontynuowała. „Nie sądzę, że chcieli mojego wkładu i naprawdę to czułem… trzymanie się swoich rzeczy. Więc nie miałem odwagi [naciskać]”.
Nie było to dokładnie to, czego oczekiwała Jennifer i ogólnie określiła to doświadczenie jako onieśmielające.
Jennifer Coolidge nazwała swoje doświadczenia z przyjaciółmi „onieśmielającymi”
za pośrednictwem Instara
Gościnne gwiazdy wydają się być mieszane, jeśli chodzi o rozmowy na temat ich występów Przyjaciele . Niektórzy świetnie się bawili, inni nazywali główne gwiazdy programu kliką.
Jeśli chodzi o Jennifer Coolidge, stwierdziła, że atmosfera była onieśmielająca, biorąc pod uwagę dobry wygląd i gwiazdorską moc głównej obsady.
„Muszę przyznać, że byłem trochę onieśmielony, mimo że znałem Lisę, ponieważ należała do grupy komediowej. Ale pozostałych nie znałem i bardzo się przestraszyłem, bo wszyscy byli tacy atrakcyjni i mieli w sobie coś ciekawego.
Wykonam tylko swoją małą część i będę w swojej garderobie.
Coolidge rzeczywiście powiedziała, że główna obsada była bardzo miła, ale zachowała to dla siebie podczas gościnnego występu. Aktorka zdradziła również, że podczas tańca w serialu zyskała swobodę robienia własnych rzeczy.
„Jedyna rzecz, jaką improwizowałem, to to, że chcieli, żebym tańczyła niezgrabnie, więc poczułam, że mam naturalną zdolność do tańca w ten sposób. Myślę, że to był jedyny raz, kiedy nie dali mi wskazówek; chcieli, żebym wypowiedział swoje zdanie i zakończył sprawę.
Pomimo kierunku Coolidge rozkwitła w swojej małej roli w serialu.














