Programy Telewizyjne
Teoria Wielkiego Wybuchu dobiegł końca po 12 sezonach, ale wyglądało na to, że obsada nie była całkowicie gotowa na zakończenie serialu. Jima Parsonsa zorganizował spotkanie za kulisami, w którym omówiono jego odejście, co doprowadziło do bardzo zszokowanej obsady.
Poniżej ujawnimy, jak zareagowała obsada i czy była dyskusja na temat 13. sezonu bez Jima. Aktor Johnny’ego Galeckiego podzielił się własną opinią na temat kontynuowania programu bez Parsonsa. Zdradził, że nie byłaby to mądra decyzja ze względu na jeden kluczowy czynnik. Zdradzimy, co to było i przyjrzymy się bliżej reakcji samego Galeckiego na zapowiedź odejścia Jima podczas zakulisowego spotkania.
Melissa Rauch współczuła Jimowi Parsonsowi podczas jego spotkania z obsadą, która ogłosiła jego odejście
Instar
Obsada Teoria Wielkiego Wybuchu przybył na sezon 12 i większość obsady uznała, że w pewnym momencie zostanie omówione przedłużenie na następny sezon. Jednak Jim Parsons myślał inaczej. Aktor zdradził, że podczas pierwszego czytania tabeli czuł się jak kłamca i wiedział, że musi ujawnić informację, że będzie to jego ostatni sezon.
Jim zebrał obsadę za kulisami i ujawnił, że sezon 12 będzie jego ostatnim – oznaczało to również koniec drogi serialu, ponieważ nie było zainteresowania kontynuowaniem serialu bez aktora.
Zgodnie z oczekiwaniami, moment nie był łatwy dla obsady. Szczególnie Melissa Rauch współczuła Jimowi Parsonsowi .
„Jako osoba, którą kocham i na której mi zależy, widziałam, jakie to było dla niego trudne, gdy opowiadał nam, co czuje” – powiedziała. „Ale Jim był w tym taki miły, mówił prosto z serca i było całkowicie zrozumiałe, że był gotowy ruszyć dalej”.
Simon Helberg dodał własną opinię na temat tej chwili, stwierdzając, że przygnębiające jest obwinianie Jima Parsonsa o zakończenie programu.
„Jeśli chodzi o sam fakt, myślę, że można to nazwać odwołaniem programu, co miało miejsce podczas [tego] spotkania, podczas którego Chuck poinformował nas, że program się zakończył. To właśnie wydało mi się najbardziej denerwujące. Jim nie odwołał naszego występu. Jim właśnie zakończył emisję naszego programu, tak jak my wszyscy, zgodnie z umową i nikt nigdy nie prosił nas o kontynuowanie występu. To nie jest przesada.
Wygląda na to, że obsada również nie rozważała kontynuacji, w tym Johnny Galecki.
Johnny Galecki przyznał, że jego występ nie byłby taki sam bez Jima Parsonsa
za pośrednictwem CBS-u
Johnny Galecki okazał się zszokowany tą zapowiedzią. Nie tego się spodziewał, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Jim Parsons nie rozmawiał wcześniej z obsadą o swoich prawdziwych uczuciach.
Niemniej jednak, podobnie jak showrunnerzy, Johnny Galecki nie widział dalszej ścieżki dla Parsonsa w roli Sheldona. W szczególności Johnny ujawnił, że występ ucierpiałby, gdyby przedstawienie odbyło się bez Jima.
Nie sądzę, że mógłbym zagrać tak, jak chciałem lub chciałbym, gdybyśmy kontynuowali. Myślę, że sam miałem dość. Nie bardzo wiedziałem już, jak służyć tej postaci i świetnemu pisarstwu” – wyjaśnił. „Ale nikt z nas – aktorzy, scenarzyści – nie czuł się komfortowo, robiąc przedstawienie bez jednego z nas. I absolutnie nie kontynuowalibyśmy działalności bez Jima.
Sezon 13 nie miał miejsca i większość fanów może się zgodzić, że była to słuszna decyzja, biorąc pod uwagę odejście Jima.
Chociaż wiadomość była zszokowana, Johnny Galecki przytulił Jima Parsonsa po jego ogłoszeniu o odejściu
Instar
W chwili ogłoszenia Jima Galecki odłożył na bok swoje prawdziwe uczucia i uściskał swoją koleżankę. Jednak Johnny był w tej chwili naprawdę rozdarty, zwłaszcza gdy członek obsady, Kaley Cuoco, całkowicie się załamał. Następnie Galecki wyjawił, że żałuję, że Parsons nie dał obsadom większego ostrzeżenia.
- Można było to rozwiązać lepiej. Jesteśmy rodziną; porozmawiać. I nawet nie nie zgadzam się z tym, co czuł Jim, ponieważ pod wieloma względami czułem to samo. Po prostu nie zgodziłem się ze sposobem zarządzania tą sprawą.
„Byłem zszokowany. Tego dnia po prostu byliśmy oślepieni. I niekoniecznie zszokowany decyzją Jima, ale faktem, że nie odbył najpierw tej rozmowy z kolegami z obsady, żeby nas przygotować.
Szczególnie Kaley Cuoco miała trudności z radzeniem sobie z rzeczywistością związaną z końcem serialu. Aktorka rozważała również niestawienie się na nagrania następnego dnia z powodu frustracji, biorąc pod uwagę, że oświadczenie Parsons ją oślepiło. Na szczęście wszystkim udało się uspokoić i serial zakończył się wspaniałym finałowym odcinkiem.














