Programy Telewizyjne
Ted Lasso ma talent do tworzenia zapadających w pamięć postaci, nawet jeśli nie powinny one pozostać w nich na długo. Choć elementy trzeciego sezonu serialu AppleTV+ różnią się od poprzednich części, nie ma wątpliwości, że jest to stały element serialu. Co więcej, twórcy filmu naprawdę wiedzą, jak obsadzić te postacie.
A nie ma lepszego dowodu niż Zava Maksymiliana Osińskiego.
Duża część twórczości Teda Lasso jest inspirowana prawdziwym życiem, m.in postać oparta na poprzednim związku Jasona Sudiekisa. Dlatego fani zastanawiali się, na kim tak naprawdę wzorował się Zava. Według Vulture postać Osińskiego została zainspirowana gwiazdą szwedzkiego futbolu Zlatanem Ibrahimoviciem i Erikiem Cantoną. Jednak rola ulubionej przez fanów postaci w serialu była krótkotrwała.
Podczas wywiad z Vulturem , Maksymilian Osiński rzucił światło na to, co naprawdę myśli o tak szybkim wycięciu Zavy z serialu…
Co się stało z Zavą na Tedzie Lasso?
Zava Maksymiliana Osińskiego miała znaczący czteroodcinkowy wątek w trzecim sezonie Teda Lasso, zanim zasadniczo zniknął z fabuły. Oczywiście pracownicy AFC Richmond mieli mieszane uczucia w związku z odejściem Zavy. Wygląda jednak na to, że fani byli po prostu zdenerwowani…
Podczas wywiadu Osińskiego z Vulture aktor opowiedział, dlaczego Zava pojawił się i wyszedł oraz jaki cel tak naprawdę służył całej historii.
Przez: IndieWire
Myślę, że został wprowadzony jako przeciwnik, aby pokazać zespołowi, że nie może polegać na jednej osobie. Muszą współpracować” – wyjaśnił Vulture Maksymilian Osiński.
„Wskazuje to na sposób, w jaki Jamie reaguje na jego przybycie i kiedy mówi do Teda: „Nie potrzebujemy Zavy”. Jamie czuje, że jest gotowy na jeszcze większy postęp w tym momencie serialu i że zespół się wzmacnia”.
Osiński dodał dalej, że uważa Zavę za podporę. Chociaż wszedł na boisko i zrobił to, co miał zrobić (strzelił gole i zapewnił AFC Richmond kilka zwycięstw), nie rozwiązał większych problemów zespołu.
Przez: Instar
„Czasami trzeba wpuścić dziecko na rower, puścić rower i pozwolić mu dowiedzieć się, jak utrzymać równowagę. Zava był traktowany przez zespół jak koła treningowe. W porządku, Zava się tym zajmie. Mamy Zavę. Najważniejszym celem tego sezonu było uświadomienie drużynie, że musi samodzielnie znosić te zwycięstwa i porażki. Nie mogą tak po prostu zrezygnować z wyścigu po mistrzostwo.
Co więcej, Osiński uważa, że ideologia Zavy kolidowała zarówno z Tedem Lasso Jasona Sudiekisa, jak i West Hamem. Przypomniał sobie scenę, w której zespół jest poruszony widokiem Nate'a podrywającego znak „uwierz”.
Przez: Instar
„Dla Zavy to ważny moment. Wewnętrznie myśli: „Jesteśmy tutaj w panteonie futbolu, a wy nie gracie na poziomie, na którym ja chciałbym grać. Nie tak się w tę grę gra. Nie widzimy, jak Zava walczy z West Hamem i mierzy się z nimi osobiście. Widzimy, że zespół całkowicie traci poczucie misji sezonu i meczu. Myślę, że Zava zaczyna zdawać sobie sprawę: „Czy to jest miejsce, w którym chcę zostać?”
Czy filozofie Zavy opierają się na prawdziwych piłkarzach?
Ostatecznie decyzja Zavy o odejściu została zainspirowana decyzjami podjętymi przez prawdziwych graczy w piłkę nożną (inaczej futbol). I o tym doskonale wie Maksymilian Osiński.
„To pokrywa się z wieloma badaniami, które przeprowadziłem z zawodnikami, którzy kilkakrotnie dotarli do góry i osiągnęli w swojej karierze wszystko, czego chcieli” – wyjaśnił Vulture Maksymilian Osiński.
Przez: Życie Hollywood
„Sport wiele dla nich znaczy, ale także rodzina. A pod koniec kariery cenią sobie: Co uszczęśliwia moją żonę? Gdzie moje dzieci są najszczęśliwsze? Po co to robię na tym etapie mojej kariery? Osiński kontynuował. – A widząc, co dzieje się z drużyną, z West Hamem, a potem z Manchesterem United – on wciąż zdobywa punkty, ale zespół nie jest spójny i zgrany. To dla niego czynniki motywujące do ponownej oceny. I w sposób bardzo w stylu Zavy po prostu odpływa.
W wywiadzie dla Vulture Maximilian Osinski wyjaśnił, że prawdziwi gracze, na których wzorował się Zava (mianowicie Zlatan Ibrahimović i Eric Cantona) informowali o tym, jak wcielił się w tę postać. Dotyczy to również tego, czy jego interakcje z innymi postaciami i filozofie, które werbalizuje, pochodzą z prawdziwego miejsca.
„Z badań sportowców takich jak Zlatan i Eric Cantona wynika, że istnieje wiele wersji, w jakich się prezentują. Jest wersja publiczna, wersja, którą przedstawiają prasie, a następnie to, kim są w szatni i ze swoją rodziną.
„Jeśli chodzi o mnie, zamierzam w pełni zaangażować się w każdą wersję, nie oceniając jej” – wyjaśnił Osinski Vulture. „Sposób, w jaki Zava radzi sobie z menedżerami i prasą, przypomina lwa bawiącego się myszką. Prasa potrzebuje go bardziej niż on prasy na tym etapie swojej kariery, więc będzie się z nimi dobrze bawić”.
Przez: TheThings
Aktor dodał dalej, chociaż Zava szczerze mówi swoim kolegom z drużyny, doskonale wiedział, że jest „Michaelem Jordanem” w grupie. A to trochę zmienia dynamikę.
„Starałem się zagrać go tak autentycznego w każdej scenie, aby miał dokładnie to, co mówi. Jest w nim pewien urok, kiedy spotyka się ze wszystkimi w biurze. Wie, kim jest dla tych graczy i jak ci gracze go postrzegają” – przyznał Osiński.
Chociaż Osiński bez wątpienia żałuje, że nadal nie jest częścią obsady Teda Lasso, wydaje się, że naprawdę rozumie, dlaczego Zava pojawił się tam tylko przez kilka odcinków. Służył bardzo konkretnemu celowi, a potem musiał odejść, aby historia mogła się dalej rozwijać.














