Kino
Chociaż Kate Beckinsale może mieć problemy ze swoimi najsłynniejszymi filmami, Underworld nie wydaje się jednym z nich. Cztery kontynuacje Underworld, będące rozwinięciem oryginalnego filmu Lena Wisemana z 2003 roku, przyniosły Beckinsale ogromny sukces. Underworld był także największym dotychczas projektem Scotta Speedmana.
Speedman oczywiście zyskał rozgłos, grając Bena Covingtona w Felicity. To właśnie ostatecznie skłoniło go do zagrania Michaela Corvina w Underworld z 2003 roku i Underworld: Evolution z 2006 roku. Później dostał soczystą, 28-odcinkową rolę w Grey's Anatomy, ale poza tym Speedman prawie całkowicie zniknął z głównego nurtu. Gdyby powrócił do postaci z trzech innych filmów Underworld, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostałby obsadzony w większej liczbie
Podczas znakomity wywiad z Vulture Scott Speedman ujawnił swoje prawdziwe przemyślenia na temat powrotu do serii Underworld oraz tego, jak filmy na zawsze zmieniły jego karierę…
Jak Scott Speedman został obsadzony w roli Michaela w Underworld
Scott Speedman kończył swój pierwszy serial telewizyjny Felicity, kiedy poproszono go o przyjście na przesłuchanie do filmu Lena Wisemana. Kiedy brał udział w przesłuchaniu, nie czytał scenariusza. Dostał jednak kilka rysunków, które sporządził Wiseman.
Przez: Instar
„Widziałem, jak jego styl wizualny odbiegał od standardów. To naprawdę wydawało mi się komercyjnym hitem, w stylu: „Wow, to naprawdę mogłoby coś zdziałać, zwłaszcza przy budżecie, na jaki próbowali to zrobić” – powiedział Scott Speedman w rozmowie z Vulture.
Proces przesłuchania przebiegł dość szybko i nawet Speedman wiedział, że istnieje spora szansa, że go zarezerwuje.
„Nadal widzi się, że to samo dzieje się z młodymi aktorami i aktorkami. To coś w rodzaju wichru, dostają szanse, ale grają w programach telewizyjnych, więc nie mogą wyjść. A więc tam właśnie byłem” – przyznał Speedman.
Przez: Instar
„W tym roku miałem szczęście nakręcić film z Sarah Polley i Markiem Ruffalo zatytułowany My Life Without Me and [Underworld]” – kontynuował w rozmowie z Vulture.
„W ten sposób rozpoczęłam drugą część mojej kariery. Byłem szczęśliwy, że mogę pracować nad czymś innym; ten występ był dla mnie bardzo ważny i to z wielu różnych powodów. I wspaniale było robić coś innego”.
Przez: Instar
Speedman był niesamowicie podekscytowany możliwością odkrywania świata, który tworzył Wiseman. Pracował niestrudzenie, aby przygotować się do roli Michaela Corvina, pół-wampira, pół-lykana, który ostatecznie stał się obiektem miłości Kate Beckinsale.
„Rozumiałem tę rolę i w pewnym sensie dlatego ją dostałem. Cokolwiek, co wnosiłem do stołu w wieku 26 lat, lub cokolwiek, co im w ten sposób służyło. Mam trochę zaplecza sportowego, byłem pływakiem i biegaczem i trenowałem w określony sposób, szczególnie wtedy. Dzięki temu mogłem w pewnym stopniu przejąć fizyczne aspekty tej roli.
Jak Underworld zmienił karierę Scotta Speedmana
Prawda jest taka, że Scott Speedman działa nieprzerwanie od czasów Underworld. Jednak nie był tak widoczny, jak niektórzy z jego współpracowników. Mimo to występ w tak udanym filmie, jak Underworld, otworzył mu drzwi. Po prostu nie były to drzwi, przez które chciał przejść.
Przez: Instar
„Nie chcę, żeby to było zbyt osobiste, ale wtedy byłem w zupełnie innym miejscu niż teraz” – przyznał Scott Speedman w rozmowie z Vulture.
„Uwaga związana z byciem w programie telewizyjnym i uwagą skupioną na tym filmie, a to wszystko naraz się zderzyło, a potem dostałem inne możliwości, byłem nieco ambiwalentny i z wielu różnych powodów wybrałem trochę okrężną drogę i przerwę. Widziałem, jak inni ludzie przeszli przez te rzeczy i wskoczyli do akcji, gotowi na tę chwilę. To kwestia czasu. Poszedłem i przez jakiś czas robiłem swoje i próbowałem sobie to wszystko wyobrazić jako aktor.
Zamiast skupiać się na drzwiach otwierających się przed nim dzięki Underworld, Speedman spędził mnóstwo czasu jeżdżąc po Kalifornii, grając w koszykówkę i zwiedzając ten kraj.
„Nadal pracowałem, ale z pewnością byłem w innym miejscu” – powiedział Speedman Vulture. Wydarzyły się pewne życiowe wydarzenia, które sprowadziły mnie z tej ścieżki. Potem gdzieś po drodze przypominasz sobie, jak bardzo kochasz to robić, chcesz to robić i poświęcić temu więcej swojego życia. Właśnie tam teraz jestem. Tak było przez ostatnią dekadę.
Przez: Instar
Speedman twierdzi, że to jest powód, dla którego nie wrócił do serii Underworld po kontynuacji Underworld: Evolution.
„Uwielbiałem pracować z Lenem i uwielbiałem pracować z Kate. Byłem w tym okresie, kiedy po prostu trochę bardziej dryfowałem i chciałem robić inne rzeczy lub nie chciałem nic robić. Więc zastanawiałem się nad tym wszystkim. Prawdopodobnie właśnie dlatego, bardziej niż cokolwiek innego.
Co Scott Speedman myśli o nie powrocie do serii Underworld
Chociaż mogło nie być miejsca dla Scotta Speedmana w trzecim filmie Underworld, prawie na pewno było dla niego miejsce w czwartym, Underworld: Przebudzenie. Według Screen Rant jego postać pojawia się przez chwilę, ale gra ją sobowtór, na którym znajduje się wygenerowane CGI podobieństwo Scotta.
Przez: Instar
„Nie widziałem tego, jeśli mam być z tobą całkowicie szczery” – powiedział Scott Speedman Vulture’owi o pojawieniu się Michaela Corvina w czwartym Zaświatach. „Pamiętam, jak chcieli wykorzystać mój wizerunek i było to dla mnie fajne: Tak. Idź po to. To więcej niż moja pensja, jeśli chodzi o to, co chcą z tym wszystkim zrobić. Kocham wszystkich w całej tej serii i byłem całkowicie gotowy zrobić wszystko, czego potrzebowali.
Jeśli chodzi o to, dlaczego nie pojawił się w pozostałych filmach, Speedman stwierdził, że twórcy najwyraźniej mieli inną wizję.
„Mieli różne historie, które chcieli opowiedzieć i, na Boga, idź i zrób to”.
Nie oznacza to jednak, że Scott Speedman nie pomyślał o tym, co zrobiłaby jego postać po Underworld: Evolution.
Przez: Instar
„Tak naprawdę nie myślałem o szczegółach w kontekście historii; to bardzo fajna postać, która nie ma „historii pochodzenia”. Zobaczyć tę postać w zupełnie innej postaci, oczywiście, byłoby to dla mnie interesujące w pewnym sensie, cokolwiek by to było” – powiedział Scott Speedman w rozmowie z Vulture.
„Istnieje wiele różnych wątków i fabuł, wiele różnych światów, w których można się w tym wszystkim bawić. Nawet w obrębie stylów tego gatunku można pobawić się tą postacią, dynamiką tego świata, jego byciem poza nim i niechęcią do bycia jego częścią. Uwielbiam ten gatunek, więc byłoby dla mnie zabawą.














