Sława
Gary Coleman był gwiazdą dziecięcą lat 80., najbardziej znanym z roli Arnolda Jacksona w serialu Różne uderzenia . Sława Colemana uczyniła go ikoną popkultury tamtej epoki i odcisnęła piętno na historii telewizji.
Jednak w miarę dorastania kłopoty prawne i złe zachowanie pochłonęły jego życie. Oprócz różnych problemów zdrowotnych Coleman borykał się z problemami finansowymi. Pozwał nawet własnych rodziców adopcyjnych za sprzeniewierzenie jego pieniędzy.
Coleman zmarł w 2010 roku w wieku 42 lat. Wierzcie lub nie, ale spory prawne i oskarżenia o niewłaściwe zachowanie będą go śledzić nawet po śmierci.
Gary Coleman zostaje gwiazdą przełomu dzięki „Diff'rent Strokes”
Urodzony w 1968 roku w Zion w stanie Illinois, Coleman był adoptowanym synem Edmonii Sue, pielęgniarki i W. G. Colemana, operatora wózka widłowego. W 1974 roku rozpoczęła się kariera Colemana pojawił się w reklamie Harris Bank . Pojawił się w dramacie CBS Centrum Medyczne w tym samym roku. Coleman pojawił się także w serialach komediowych Jeffersonowie I Dobre czasy .
Pojawił się Coleman Małe Rasy odcinek pilotażowy z 1977 roku. Mimo że wznowienie nie zostało wznowione, nadal było to znaczący moment w karierze Colemana. Dyrektor zauważył Colemana i ostatecznie obsadził go w roli Arnolda Jacksona w serialu komediowym Różne uderzenia . Spektakl opowiadał historię dwóch afroamerykańskich chłopców z Harlemu, którzy zostali adoptowani przez bogatego białego wdowca z Manhattanu.
Instar
Program miał swoją premierę w NBC, a później przeniósł się do ABC. Był bardzo udany, działał przez osiem sezonów. Coleman stał się przełomową gwiazdą, znaną ze sloganu swojej postaci: „O czym mówisz, Willis?”
W czasie jego trwania Różne uderzenia Według doniesień Coleman zarabiał 100 000 dolarów za odcinek. Coleman był nominowany do pięciu nagród dla młodych artystów, zdobywając dwie. W latach 1980–1983 zdobył także cztery nagrody People's Choice Awards dla ulubionego młodego wykonawcy telewizyjnego.
Gary Coleman pozywa własnych rodziców i zajmuje się innymi kwestiami prawnymi
Pomimo osiągnięcia dużego sukcesu, życie Colemana było potem Różne uderzenia okazałoby się wyzwaniem.
W 1989 roku Coleman pozwał swoich adopcyjnych rodziców i byłych doradców, zarzucając im sprzeniewierzenie jego zarobków. Wiele lat później Coleman ostatecznie wygrał 1,28 miliona dolarów w ramach ugody. Coleman pracował w niepełnym wymiarze godzin w kolejowych sklepach hobbystycznych w Kalifornii, Arizonie i Kolorado, aby się utrzymać.
To właśnie podczas pracy jako ochroniarz w 1998 roku Coleman popadł w kłopoty prawne. Kierowca autobusu w Los Angeles poprosił Colemana o autograf i rozpoczęła się kłótnia. Coleman został aresztowany po kilkukrotnym uderzeniu kobiety w twarz. Jego wyrok więzienia został zawieszony i nakazano mu zapłacić rachunek za szpital kobiety. Coleman musiał także zapisać się na zajęcia z radzenia sobie ze złością.
Instar
Rok później Coleman złożył wniosek o ochronę przed upadłością. W miarę upływu czasu Coleman często popadał w kłopoty prawne, w tym przypadki zakłócania porządku, lekkomyślną jazdę i napaść w rodzinie.
Po śmierci Colemana , jego była żona Shannon Price i przyjaciółka Anna Gray toczyły ze sobą walkę w sądzie. Pozew miał ustalić, kto będzie zarządzał i dziedziczył jego majątek. Sędzia orzekł na korzyść Graya, którego Coleman w testamencie z 2005 roku nazwał swoim wykonawcą testamentu i beneficjentem. Sędzia stwierdził również, że Price, na podstawie kilku świadków, znęcał się fizycznie nad Colemanem i w czasie ich małżeństwa pozostawał w związku cudzołożnym.
Według Forbesa , w majątku Colemana było „bardzo niewiele”, wynoszący jedynie „skromny dom obciążony hipoteką i pewnymi tantiemami z czasów, gdy był aktorem”.
Molly Shannon oskarża Gary'ego Colemana o molestowanie, gdy zaczynała karierę
Podczas rozmowy z Howardem Sternem Molly Shannon powiedziała, że poznała Colemana na początku swojej kariery i oskarżyła byłą dziecięcą gwiazdę o molestowanie.
Według Shannon poznała Colemana w hotelu za pośrednictwem jego agenta. Kiedy rozmawiała z agentem, zaprowadzono ją do pokoju Colemana, a agent nagle „zniknął”.
„Myślę, że on na to: «Usiądź [na łóżku]». To było bardzo słodkie” – powiedziała. – A potem jakby mnie trochę łaskotał. To i tamto. Shannon stwierdziła, że była wówczas „dziewicą” i „starała się zachować uprzejmość”, ponieważ była „naiwna”. Po tym, jak kazała Colemanowi przestać, stwierdziła, że stał się agresywny.
„Był nieustępliwy” – powiedziała. „Potem próbował mnie pocałować i stanąć na szczycie, a ja odpowiedziałam: «Nie, Gary. Przestań. Więc go odpycham. Wtedy wstałam z łóżka. Potem skakał po łóżku. Skacz, skacz, skacz. I owiń się wokół mnie. Wtedy bym go wyrzucił. A potem on znalazł się na mnie. Myślę, że ze względu na jego rozmiar nie czułem się fizycznie zagrożony. Ale… to trwało i trwało. Powtórzenie. Zrzuciłbym go, a on wsiadłby z powrotem.
Następnie Shannon powiedziała, że „naprawdę brakowało jej tchu” i była w stanie zamknąć się w łazience. - Potem wsuwa ręce pod drzwi. A on na to: „Widzę cię” – powiedziała. Shannon zdołała wtedy uciec, wybiegając z pokoju Colemana. Następnie powiedziała agentowi, aby „lepiej obserwował” Colemana.
„Szkoda, że nie potrafiłam bardziej się bronić” – powiedziała Shannon.














