Sława
Szybkie linki
Podczas kręcenia w 1996 roku adaptacji kultowej sztuki Williama Szekspira w reżyserii Baza Luhrmanna doszło do kilku zmian w obsadzie. Ale nie było to najbardziej traumatyczne doświadczenie filmowe Leonarda DiCaprio. Minął także około rok, zanim DiCaprio stał się megagwiazdą dzięki premierze Titanica. Jednak DiCaprio był nadal dość sławny dzięki wielu projektom na początku swojej kariery. Nie byłoby więc w tym nic dziwnego, gdyby podobnie jak inne młode gwiazdy sprawiał pewne trudności na planie Romea i Julii.
Ale według wywiad, którego jego współpracownik Harold Perrineau udzielił firmie Vulture , to nie był przypadek. Perrineau, który później stał się najbardziej znany ze swoich ról w filmach Matrix Reaktywacja, Matrix Rewolucje i Zagubieni, bardzo ciepło wypowiadał się o DiCaprio, z którym dzielił się większością swoich scen. Oczywiście Perrineau zagrał nieszczęsnego Mercutio i dlatego pojawił się w opowieści tylko przez krótki czas. Ale w tym czasie nawiązał kontakt z DiCaprio...
Jakie było pierwsze wrażenie Harolda Perrineau na temat Leonardo DiCaprio?
Harold Perrineau miał 33 lata, kiedy po raz pierwszy spotkał Leonardo DiCaprio, który jest o dziesięć lat młodszy.
Przez: Instar
„Pamiętam spotkanie z tym młodym, głupkowatym dzieciakiem” – przyznał Harold Perrineau podczas znakomitego wywiadu z Vulture na temat Romea i Julii. „Wiedziałem, że jest gwiazdą filmową lub był na dobrej drodze, aby zostać gwiazdą filmową. Z pewnością nie był gwiazdą filmową, jaką się stał, ale miał już nominację do Oscara za Gilberta Grape’a. Pamiętam, jak spotkałem tego małego dzieciaka i powiedziałem: „OK! Jest fajny''
Jednak wrażenie Perrineau na temat DiCaprio zmieniło się, gdy obaj zaczęli współpracować.
Przez: Twittera
„Kiedy tam dotarliśmy i zaczęliśmy pracować, było to naprawdę oczywiste: «Och, ten dzieciak to ma. On jest prawdziwy. On może zrobić wszystko. Po prostu cokolwiek. Byłem pod jego wielkim wrażeniem, ponieważ bardzo się starałem, aby zrobić to „dobrze”. A on po prostu na to pozwolił.
Perrineau powiedział dalej, że dzięki pracy DiCaprio nauczył się większej swobody na planie.
Za pośrednictwem: Instar i Twittera
W pewnym sensie nauczyłem się od niego, że możesz po prostu na to pozwolić. Zakończyłeś wszystkie przygotowania, wykonałeś całą pracę, teraz po prostu pozwól, aby to się wydarzyło. Leo mógł go włączać i wyłączać za grosze. Wygłupiałby się i pytał: „Czy jesteście gotowi?” A ja na to: „Czekaj, muszę się przygotować!” Ten dzieciak był cały czas gotowy do pracy.
Czy Harold Perrineau był zainteresowany Leonardo DiCaprio?
Podczas stary wywiad dla Screen Slam Harold Perrineau przyznał, że jak wszystkie inne „dwunastolatki” „pociągał” Leonardo DiCaprio. Do tego doszły dość miłe komplementy na temat etyki pracy i talentu DiCaprio.
za pośrednictwem IMDb
W znacznie nowszym wywiadzie Perrineau dla Vulture poproszono go o wyjaśnienie tych komentarzy.
– Cóż, to przystojny dzieciak. Nie możemy temu zaprzeczyć, prawda? To przystojny facet. Gdyby takie było moje upodobanie… nie mógłbym odmówić, prawda? przyznał Perrineau.
Czy Leonardo DiCaprio i Harold Perrineau są przyjaciółmi?
W wywiadzie dla Vulture Hardol Perrineau stwierdził, że cała obsada Romea i Julii Baza Luhrmanna.
„Byliśmy w Meksyku i mieliśmy tylko siebie. Nikt z nas tak naprawdę nie mówił w tym języku. Byli trochę młodsi ode mnie, więc naprawdę bawili się lepiej niż ja. Ale lubiłem się z nimi spotykać” – przyznał Harold Perrineau w wywiadzie dla Vulture.
„Po prostu spędziliśmy szalony czas w Meksyku i myślę, że przełożyło się to na film. W tamtym czasie w Meksyku wiele się działo. Myślę, że mnóstwo tej dzikiej energii naprawdę zadziałało w filmie.
Jeśli chodzi o to, z czym tak naprawdę wiąże się ta „dzika energia” poza planem, Harold Perrineau powiedział Vulture, że wiąże się to z wieloma „imprezami, piciem, klubami, nocami do późna i bieganiem po hotelach, bycie po prostu szalonym jak gwiazda rocka”.
Przez: Instar
Było tego mnóstwo. Wiele dziewcząt. To było dzikie. Nie wiem, co tu powiedzieć… Dużo się działo” – Perrineau wyjaśnił Vulture. Musieliśmy być naprawdę ostrożni. Leo miał ochroniarza. Tak jak powiedziałem, był już gwiazdą, więc jeździliśmy w różne miejsca i robiło się nerwowo. Są ludzie, którzy mówią: „O mój Boże, on tu jest!”. Ten rodzaj szalonej energii stworzył wiele… podekscytowanych dziewcząt i zazdrosnych chłopców w mieście, w którym wszystko może się zdarzyć.
„I wszyscy pozostaliśmy naprawdę dobrymi przyjaciółmi przez lata. [Leonardo DiCaprio] nawet pomógł moim dzieciom dostać się do szkoły”.
Perrineau wyjaśnił dalej, że DiCaprio zrobił „znacznie więcej, niż tylko powiedział dobre słowo”.
Nie chcę wysadzić jego miejsca; nie zrobił tego bez fanfar. Ale przekazał szkole dość pokaźną darowiznę. Całkiem imponujące, muszę być szczery” – przyznał aktor „Lost” w rozmowie z Vulture.
Jeśli chodzi o to, czy on i Leonardo DiCaprio nadal są przyjaciółmi, Perrineau stwierdził, że są niezwykle przyjacielscy, ilekroć na siebie wpadają. Jednak tak naprawdę nie utrzymują kontaktu.














