Kino
Szybkie linki
Jeśli chodzi o kręcenie filmów, John Travolta nie zawsze podejmował właściwe decyzje. Jednak gwiazda „Gorączki sobotniej nocy” nie wydaje się żałować swoich najgorszych filmów, a zwłaszcza tego, który kosztował go 15 milionów dolarów.
Niezależnie od tego wszystkiego Travolta zawsze znajduje sposób, aby stanąć na nogi, na przykład wtedy, gdy prawie zagrał w Forrest Gump zamiast w Pulp Fiction. To lub jego niedoceniane filmy po latach zyskują kultową publiczność. Może tak być w przypadku filmu Jona Turteltauba „Fenomenon” z 1996 roku. Podobnie jak nadprzyrodzony romans Nory Ephron Michael, w którym Travolta grał upadłego anioła, Phenomenon przedstawia historię mechanika, który zostaje uderzony piorunem i staje się geniuszem telekinetycznym. Ale Pheonomeon jest zdecydowanie poważniejszy niż Michael. I dużo więcej czasu poświęca chemii między Georgem Travolty i Lace Kyry Sedgwick.
W wywiad z Vulturem , Sedgwick odsunął kurtynę i pokazał, jak naprawdę wyglądała praca z kultową gwiazdą Grease, w tym kręcenie intymnej sceny, która bardzo denerwowała Travoltę. Oto, co miała do powiedzenia...
Co Kyra Sedgwick naprawdę myślała o Johnie Travoltie na planie ich filmowego fenomenu
Kiedy Kyra Sedgwick została obsadzona w roli Lace w filmie Jona Turteltauba Phenomenon z 1996 roku, cieszyła się dużym zainteresowaniem w filmie Singles Camerona Crowe'a. Miała też dwójkę małych dzieci, które bardzo chciały, żeby wróciła do pracy i „wystąpiła w filmie”. Na szczęście pragnienie jej dzieci, by ponownie zobaczyć mamę na dużym ekranie, zbiegło się z pragnieniem Turteltauba, aby obsadzić ją u boku Johna Travolty w jego najnowszym filmie.
Przez: Instar
„Pamiętam, jak przyszłam poznać Johna [Travoltę], a John był uroczy, uroczy, niezwykle sympatyczny i fajny” – wyjaśniła Kyra Sedgwick podczas wywiadu dla Vulture na temat filmu. „Pamiętam, że zabrałam córkę [na plan], a [mój mąż] Kevin [Bacon] opiekował się [naszym synem] Travisem – chodził do szkoły w Connecticut. I właściwie myślę, że Kevin wycinał Loverboya, Losing Chase czy coś takiego.
Większą część filmu nakręcono w hrabstwie Marin w Kalifornii, a Sedgwick twierdził, że świetnie się tam bawił. Poza tym uwielbiała kręcić filmy z Turteltaubem i Travoltą.
„Całkowicie, bardzo lubiłem tych gości. Pamiętam, jak John [Travolta] mówił o tym, jak chodził z filmu do filmu, ale ten naprawdę wiele dla niego znaczył. Myślę, że bardzo identyfikował się z tą postacią. I był świetny. Pamiętam, jak powiedziałem: „To mnóstwo filmów do zrobienia z rzędu”. A on odpowiedział: „Robienie siana, robienie siana”.
Podczas wywiadu z Vulture Sedgwick odniosła się do niezaprzeczalnej romantycznej chemii, jaką łączy ją i Travoltę na ekranie. Chociaż była wielką fanką jego twórczości, w szczególności „Gorączki sobotniej nocy”, twierdziła, że naprawdę nawiązała z nim więź na poziomie osobistym.
Za pośrednictwem: IMDb
„To, co naprawdę łączy mnie z Johnem, to jego głęboka wrażliwość i empatia. Jest bardzo empatyczny — ja też. Myślę, że naprawdę nas to związało. Ale ta mała twarz! Był po prostu taki bezbronny” – wyjaśniła Vulture Kyra Sedgwick.
Przyznała też, że trochę się w nim zakochała.
„Właściwie to zakochałam się w nim w Welcome Back, Kotter. Kiedy byłem dzieckiem, bardzo zakochałem się w Davidzie Cassidym. Dlatego jest trochę w stylu Cassidy’ego, ale ma też w sobie coś z ulicznego złego chłopca i jest niesamowitym tancerzem” – Sedgwick powiedziała o swoim nieszkodliwym zauroczeniu.
„Pamiętam tylko tę scenę z Gorączki sobotniej nocy, gdzie jego ojciec uderza się w głowę, a on mówi: «Długo pracuję nad swoimi włosami!». To znaczy, zakochałaś się w nim. Jesteś po prostu całkowicie oczarowany. Byłem nim oczarowany. Byłam szaleńczo zakochana w swoim mężu, więc się w nim nie zakochałam, ale po prostu pomyślałam, że ma taki poziom wrażliwości w stosunku do mężczyzny, który wydał mi się naprawdę poruszający.
Wewnątrz kręcenia intymnej sceny Kyry Sedgwick z Johnem Travoltą w filmie Phenomenon
Podczas wywiadu Krya Sedgwick z Vulture rzuciła także światło na to, jak naprawdę wyglądało kręcenie intymnej sceny z Johnem Travoltą. Bez wątpienia scena golenia w „Fenomenonie” z 1996 roku to jeden z najbardziej zmysłowych momentów w filmografii Traovlty. I to bez wątpienia najbardziej romantyczna scena w filmie.
„Nie miałem pojęcia, że będzie to najbardziej romantyczna scena w filmie” – Sedgwick wyjaśnił Vulture. „Ludzie wciąż do mnie podchodzą i to najbardziej romantyczna rzecz, jaką kiedykolwiek widzieli. To tak, jakbym po prostu obciął mu włosy! Ale to było takie słodkie. Myślę, że to było zmysłowe. Wszyscy mówią, że to najbardziej zmysłowa scena. I to jest zmysłowe, prawda? Bo robi te wszystkie zbliżenia kremu nakładającego się na jego twarz i mnie, jak patrzę na niego z miłością, kiedy się golimy. I myślę, że zdecydowanie taki kierunek dał nam Jon Turteltaub: „Zmysłowy, zmysłowy”. Wszystko było w zwolnionym tempie, a oświetlenie było obłędne. Nakręcenie tego zajęło dużo czasu.
Za pośrednictwem: IMDb
Sedgwick dodała, że jej celem było „pielęgnowanie sceny”. Chociaż tak naprawdę nie goliła Johna prawdziwą brzytwą, z pewnością miała takie wrażenie. Twierdziła również, że nie denerwowała się kręceniem tej sceny. Ale tak nie było w przypadku Johna Travolty.
Myślę, że [Travolta] był zdenerwowany. Szczerze mówiąc. Ten dzień miał w sobie coś. Był zdenerwowany w tej scenie i był zdenerwowany w drugiej scenie uprawiania miłości z pocałunkiem. Często mi się to zdarza: faceci są zwykle bardziej zdenerwowani i trzeba ich po prostu przez to przeprowadzić” – przyznał Sedgwick w rozmowie z Vulture.
„Myślę, że bycie seksualnym i zmysłowym przed kamerą nie jest całkowicie organiczne i naturalne, podczas gdy kobiety są do tego socjalizowane już w bardzo młodym wieku”.
Sedgwick twierdzi, że reżyser Jon Turtletaub również był zdenerwowany w związku z kręceniem tej sceny.
„Pamiętam, że zarówno [John, jak i Jon] byli wrakiem. A ja na to: „Chłopaki, mam to. Pozwól, że ci powiem dokładnie, co bym zrobił, gdybym był na jej miejscu. W pewnym sensie przejmuje kontrolę nad całą sprawą” – Sedgwick powiedział Vulture.
„Pamiętam, że byłem trochę zdenerwowany, a potem pomyślałem: «Och, oni są tacy zdenerwowani». Muszę powiedzieć: „No dalej, chłopaki”. Oto sposób, w jaki to robimy. I tak, to nieskazitelne, ale oczywiście musiałem zdjąć koszulę” – kontynuował Segdwick. „Kobiety zawsze muszą zdejmować koszule. To znaczy, to było z tyłu mnie. Ale czuł się trochę bezbronny. A John Travolta patrzył mi w oczy. Nie patrzył nigdzie indziej, po prostu patrzył mi prosto w oczy.














