Sława
Ricky Gervais zaobserwował, jak jego bogactwo gwałtownie wzrosło dzięki amerykańskiej dystrybucji jego popularnego brytyjskiego serialu komediowego, Biuro . Komik odniósł sukces dzięki odważnej komedii, która często wywołuje mieszane reakcje.
Gervais ma styl konfrontacyjny, który zwykle burzy mózgi, na przykład wtedy, gdy w swoim własnym programie wezwał Jimmy'ego Fallona lub gdy brutalnie upiekła Tima Allena podczas jednego z jego licznych występów jako gospodarz prestiżowych Złotych Globów.
Pomimo tej kontrowersyjnej natury Gervais pozostaje nieustępliwy i nie przeprasza. Często zapuszczał się w ryzykowne obszary komediowe, poruszając takie tematy, jak prawa osób trans, Holokaust i molestowanie dzieci. Takie śmiałe wyczyny rzeczywiście wywołały zamieszanie na arenie publicznej, a mimo to kariera Gervaisa pozostała w dużej mierze nietknięta pułapkami współczesnego odwołania występów.
Szczera wypowiedź komika nie ogranicza się tylko do sceny i ekranu. Zachęcał wpływowe osobistości, takie jak były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, do publicznych konfrontacji, demonstrując swoje przekonanie, że nikogo nie można krytykować.
Drugą stroną Gervaisa jest jego artystyczny geniusz. Ta strona świeci równie jasno, z Biuro będąc najlepszym przykładem. Gervais stworzył oryginalny mockumentalny serial komediowy, który później utorował drogę amerykańskiej adaptacji. Ta amerykańska wersja ze Stevem Carellem na czele stała się jednym z najwspanialszych seriali telewizyjnych wszechczasów.
Skąd Ricky Gervais zaczerpnął inspirację do stworzenia biura?
Za pośrednictwem IMDb
Inspiracja Ricky’ego Gervaisa Biuro zrodził się z dość nieoczekiwanego rozdziału w jego życiu: krótkotrwałego przedsięwzięcia muzycznego. Komik podzielił się kiedyś z Davidem Lettermanem spojrzeniem na swoje wcześniejsze lata, dając wgląd w początki tego przełomowego serialu. „Moje pochodzenie” – zaczął Gervais – „Przypuszczam, że otrzymałem normalne wychowanie w klasie robotniczej w miasteczku na obrzeżach Londynu.
Właściwie to zabawne, bo poszedłem na uniwersytet, żeby studiować biologię, a moja mama była bardzo dumna, że dostałem się na uniwersytet, wspomina Gervais. Ale świat akademicki wkrótce zeszł na dalszy plan. – Kiedy byłem tam na trzecim roku – kontynuował – tak naprawdę zainteresowałem się muzyką. Mam też gdzieś kontrakt płytowy i partnera wydawniczego jako piosenkarka.
Pomimo początkowych obietnic muzyczna podróż Gervaisa była krótkotrwała. To skończyło się tak szybko, jak się zaczęło, – zauważył radośnie . Ale nasiona pojawiły się po zamknięciu tego rozdziału Biuro zostały zasiane. A więc po koncercie muzyka dostałem normalną pracę, powiedział Gervais, łącząc fakty ze swoją publicznością. I stąd [pomysł na] Biuro pochodzi z.
Ricky Gervais zbił fortunę, zarabiając tantiemy na powtórkach amerykańskiej wersji Office
Za pośrednictwem Getty Images
Adaptacja popularnego brytyjskiego programu telewizyjnego dla amerykańskiej publiczności to nie lada wyzwanie, zarówno pod względem wyzwań twórczych, jak i kosztów produkcji. Pojedynczy odcinek amerykańskiej wersji programu Biuro Mówi się, że nakręcenie filmu kosztowało od 500 000 do 530 000 dolarów.
Na przykład różne żarty, jakie zrobił Dwightowi Schrute’owi (RainnWilson) postać grana przez Johna Krasinksiego, Jima Halperta, nie były tylko komediowym złotem. Fani serialu obliczyli, że te praktyczne żarty cofnęły serial w przedziale od 7 000 do 10 000 dolarów.
Produkcja niektórych innych scen, choć krótkich, była jeszcze droższa. Najbardziej uderzającym przykładem jest oświadczyny Jima jego dziewczynie Pam Beesly (Jenna Fischer). Mówi się, że ta konkretna scena, trwająca zaledwie 52 sekundy, kosztowała aż 250 000 dolarów.
Powiązany Najdroższa scena nakręcona w biurze trwała mniej niż minutę
Najdroższa nakręcona scena w Biurze trwała tylko 52 sekundy.
Tego rodzaju inwestycja ostatecznie okaże się opłacalna, zwłaszcza biorąc pod uwagę późniejsze umowy konsorcjalne. W szczery sposób rozmowa z GQ Gervais opowiedział o korzyściach finansowych, jakie dzięki temu osiągnął. Tak, [ Biuro USA zarobiły mi] więcej niż cokolwiek innego, co prawdopodobnie kiedykolwiek zrobiłem, powiedział. To dar, który wciąż daje, syndykacja.
Ricky Gervais nie był największym fanem Office US
Rzeczy
Chwila Biuro amerykańska adaptacja znalazła oddaną publiczność i odniosła komercyjny sukces, Ricky Gervais traktował serial z dystansem. W rozmowie z GQ artysta szczerze wyraził swoje odczucia w tej sprawie.
Zapytany o zakończenie amerykańskiej wersji, Gervais odpowiedział: „Wiesz, to nie było moje dziecko”. To było moje prawo, więc zrealizowałem czeki. Myślę, że było dobrze, ale nie miałem do tego takiego samego emocjonalnego przywiązania. To poczucie oderwania uwydatniło się jeszcze bardziej, gdy rozmowa skierowała się w stronę Odejście Steve’a Carella z serialu .
Szczerze mówiąc, powiedział. Nie sądzę, że widziałem zbyt wiele. Zapytany dalej, czy aktywnie ogląda serial, Gervais odpowiedział: Nie. Nie czuję, żeby to było moje. Od czasu do czasu oglądałem jeden [odcinek] w samolocie.
W swoim starym wywiadzie dla Lettermana (przed debiutem Biuro USA), Gervais upierał się: Cieszę się, że [angielski] jest w Ameryce i jest dokładnie tak, jak chcieliśmy… Amerykański będzie dobry, ale musi być inny.














