Muzyka
Przegląd najważniejszych wydarzeń
- Avicii był artystą niezwykle charytatywnym, przez całą swoją karierę znaczną część swoich zarobków przekazywał na cele charytatywne.
- Bez testamentu majątek Aviciiego prawdopodobnie przypadł jego rodzicom, zgodnie ze szwedzkim prawem majątkowym.
- Avicii od najmłodszych lat zmagał się z lękami i innymi problemami, o czym świadczą jego dzienniki i słowa jego ojca. Jego odejście było szokiem dla jego bliskich.
Rozmowy na temat spadku mogą być bardzo trudne. Tak też było po śmierci Tupaca, gdyż jego siostra uważała, że zarządca majątku rapera kradnie pieniądze rodzinie. Jimmy Buffett był niedawnym przykładem śmierci artysty i pozostawił po sobie ogromny spadek .
Śmierć Aviciiego była wielkim szokiem wiele lat temu. Kiedy artysta zmarł, nie pozostawił po sobie żadnej woli. Artysta posiadał gigantyczny majątek wynoszący 50 milionów dolarów, choć jak ujawnimy poniżej, DJowi nie kierowały pieniądze i przez całą swoją karierę był bardzo szczodry.
Przyjrzymy się bliżej jego zwyczajom związanym z wydatkami na cele charytatywne i temu, kto zdobył jego majątek netto. Ponadto szczegółowo opiszemy jego zmagania i to, co działo się za kulisami przed jego śmiercią.
Avicii przez całą swoją karierę nie kierował się pieniędzmi
Instar
Patrząc wstecz na jego karierę, Avicii był jednym z najbardziej charytatywnych artystów , szczególnie w świecie DJ-ów. Artysta wcześnie przekonał się, że nie potrzebuje wielkich pieniędzy, aby czuć się spełnionym. Biorąc pod uwagę niesamowite dochody, które regularnie przynosił, Avicii w okresie swojej świetności przekazał wiele na cele charytatywne. Ujawnił, że pieniądze nie są motywacją w jego życiu i oddawał tyle, ile mógł.
Wyjawił: „Kiedy zacząłem zarabiać pieniądze, odkryłem, że tak naprawdę ich nie potrzebuję”. Artystka zdecydowała się zamiast tego oddać: „Kiedy masz taki nadmiar pieniędzy, że ich nie potrzebujesz, najbardziej rozsądną, najbardziej ludzką i całkowicie oczywistą rzeczą jest oddanie potrzebującym”.
Po jego śmierci dom Aviciiego został sprzedany w 2017 roku w Los Angeles za 17,5 miliona dolarów. Bez wątpienia Avicii byłby zachwycony, gdyby zyski te mogły zostać przeznaczone na cele charytatywne. Artysta nie sporządził natomiast testamentu, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę jego młody wiek w chwili śmierci.
Avicii nie pozostawił testamentu, ale jego majątek prawdopodobnie trafił do rodziców
Biorąc pod uwagę, że Avicii nie miał testamentu, kto dostał jego fortunę? Według Forbesa szwedzkie prawo sugeruje, że majątek artysty przejmą rodzice. W publikacji wyjaśniono: „Jego majątek przechodzi na rodziców. Szwedzkie przepisy ustawowe nie obejmują rodzeństwa (ponieważ jego rodzice żyją) ani organizacji charytatywnych, chociaż Avicii mógł chcieć je uwzględnić.
Instar
Raport autorstwa Forbesa sugeruje również, że jego rodzice musieli płacić mniejsze podatki od testamentu, chociaż sytuacja byłaby inna, gdyby Avicii urodził się w Stanach Zjednoczonych.
Artysta zmarł w wieku 28 lat, będąc u szczytu swojej kariery. Bez wątpienia DJ nadal byłby w doskonałej formie także dzisiaj. Niestety, według ojca, miał wiele zmagań za kulisami, które rozpoczęły się w młodym wieku.
Avicii szczegółowo opisał swoje zmagania w dzienniku, a jego tata prawie ujawnił, że problemy miały miejsce w młodym wieku
Patrząc z zewnątrz, wydawałoby się, że DJ ma wszystko. Tak się jednak nie stało, ponieważ odczuwał wiele niepokojów. Avicii opowiedział o swoich zmaganiach w swoich dziennikach. Szczególnie zmagał się z trudnościami w czasie podróży.
Mam wrażenie, że teraz będę mdleć każdego dnia. I nie tylko dzisiaj i podczas tej trasy, ale mniej więcej od pierwszego razu, kiedy wspomniałem, że czuję się wyczerpany. Dość regularnie, ale spycham to na dalszy plan i postanawiam nie poruszać tego tematu, ponieważ nic nie mogę na to poradzić – powiedział swojemu menadżerowi.
Dodał w swoim dzienniku: „Oczywiście, nie słuchałem większości lekarzy. Wysłuchałam pary, która powiedziała, że wszystko będzie w porządku, jeśli będę ostrożna. Byłem ignorantem i naiwnym podróżnikiem po świecie, wciąż w niekończącej się trasie, bo kiedy już raz ją okrążysz, zgadnij co? Zaczynasz od nowa.
Opowiedział także jego ojciec Klas Wiadomości CBS To problemy jego syna zaczęły się już w młodym wieku, jako nastolatek .
„Kiedy masz dziecko, które nie czuje się dobrze, robisz wszystko, aby sytuacja znów była prawidłowa. A ty próbujesz zrozumieć, co się dzieje. Poszliśmy więc do psychiatry. Myślę, że miał 14 lub 15 lat, tak. I w pewnym sensie uspokoił Tima.
W chwili śmierci syna Klas miał wrażenie, że tuż wcześniej wszystko się poprawiało. „Samobójstwo było dla nas wszystkich szokiem. A już wcześniej myśleliśmy, że naprawdę jest na dobrej drodze.
Świat stracił utalentowanego artystę, ale co ważniejsze, prawdziwą duszę.














