Programy Telewizyjne
Od tego czasu Biuro dobiegł końca, fani domagali się ponownego uruchomienia. Wygląda na to, że może to nastąpić, ale na razie fani mają jeszcze wiele innych odcinków do wspominania.
W oczach wielu fanów Biuro dobiegła końca po odejściu Steve'a Carella z serialu. Mimo że został sprowadzony na finał, Żegnaj, Michaelu zawsze będzie postrzegany jako jego ostatni odcinek.
Poniżej przyjrzymy się bliżej ostatnim etapom występu Carella w serialu jako Michaela Scotta i wszystkim towarzyszącym temu emocjom. Pożegnanie nie było łatwe dla Carell'a, co było szczególnie prawdziwe podczas pewnej sceny po obsadzie, gdy nie było to zgodne ze scenariuszem i piosenką. Ujawnimy, jak na to wszystko zareagował Carell i jak reszta obsady zareagowała na jego pożegnanie.
Steve Carell ujawnił, że moment jego wyjazdu z biura był idealny
za pośrednictwem Instara
Wyjście Michaela Scotta z Biuro nie był ulubionym momentem fanów i to samo tyczy się obsady za kulisami. Koledzy Carella mieli trudności z kręceniem jego ostatniego odcinka i to samo dotyczyło aktora. Jednakże, mówiąc obok Podcast dla pań biurowych , Carell ujawnił, że moment jego odejścia był właściwy i ustąpiło miejsca nowym fabułom.
„Nadszedł czas, aby na pierwszy plan wysunęły się inne postacie i kontynuowano inne wątki fabularne” – ujawnia Carell.
„Myślę, że to był właściwy moment. Myślę, że dla wszystkich był to właściwy moment, ale jednocześnie odczuwałem radość, że przeżyliśmy tego wszystkiego i staliśmy się… Dostałem szansę, aby umów się ze wszystkimi. A sposób, w jaki skonstruowano te dwa ostatnie odcinki, sprawił, że poczułem się bardzo wzbogacony, że jednocześnie żegnamy się jako Michael i my jako przyjaciele w tym momencie wspólnej pracy. Ale tak, to było dużo, to była bardzo emocjonalna sprawa.
Jego ostatnie odcinki były trudne, a konkretny moment sprawił, że odejście stało się jeszcze trudniejsze.
Steve Carell był oślepiony piosenką „9 986 000 minut” podczas jego pożegnania
Jest znana jako piosenka pożegnalna „9 986 000 minut”, która została całkowicie zmieniona dla Michaela Scotta po jego ostatnim Dundies. Odcinek nabiera emocjonalnego charakteru wraz z piosenką, a później okazało się, że aktorowi nie powiedziano o tej konkretnej części. Łzy Carella podczas tej sceny są absolutnie autentyczne.
Dzięki ponad 4,1 milionom wyświetleń fani mieli wiele do powiedzenia na temat tej emocjonalnej sceny. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że to wszystko była praca improwizacyjna.
Jeden z fanów pisze: „Fakt, że Angela się uśmiecha, a Stanley śmiał się z „Patrzę na ciebie, kiedy śpisz”, naprawdę pokazuje, że tak naprawdę to aktorzy żegnali się ze Stevem Carellem. To oraz fakt, że nie wiedział o tym przed rozpoczęciem zdjęć.
Inny fan zauważa: „Scenariusz, który dostał Steve, nie zawierał piosenki, zakończył się wręczeniem mu nagrody przez Andy’ego. Wszystko, co widzisz na twarzy Steve’a, jest jego prawdziwą reakcją. Jeśli przyjrzysz się wszystkim aktorom, zobaczysz ich autentyczne reakcje na odejście Steve'a. Jednocześnie rozdzierający serce i piękny.”
Kultowa scena, o wiele lepsza, biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie emocje nie zostały zapisane w scenariuszu.
Obsada The Office również była bardzo wzruszona podczas ostatniego odcinka Steve’a Carella
Za pośrednictwem: NBC
Chociaż Carell rzeczywiście wrócił na finał, jego prawdziwe pożegnanie ma miejsce podczas Żegnaj, Michaelu epizod. Wszyscy na planie byli tego dnia bardzo wzruszeni. Angela Kinsey zastanawiała się nad tą chwilą.
„Pamiętam, że po prostu uderzało w nas falami. W jednej minucie śmialiśmy się, a w następnej płakaliśmy. Ale tak jak powiedziałeś, stało się tak dlatego, że mieliśmy tak dobrą passę i świetnie się bawiliśmy.
Rozmawiam z Rozrywka Yahoo , Oscar Nunez zgodził się również, że zdjęcia były niezwykle trudne dla obsady .
„Pomyślałem: «Wow, serial się skończył, a teraz zrobimy kolejny bez Steve’a»” – powiedział ulubieniec fanów Oscar Nunez dla Yahoo Entertainment w 2021 roku. „Ktoś przyjdzie i będzie szefem. Biuro się skończył: Steve odszedł i teraz jest inny program. Było fajnie, spotkanie z tymi ludźmi było świetne, ale kiedy Steve odszedł, było bardzo smutno”.
Kontynuuje: „Wszędzie ludzie płakali. To było bardzo emocjonalne”.
Showrunner Greg Daniels w końcu wkroczył i spróbował uporządkować obsadę: „To serial komediowy, nie można płakać w każdej scenie ze Stevem!” Spróbuj przejmować się trochę mniej.''
Kiedy zaczynają krążyć pogłoski o możliwym ponownym uruchomieniu, fani natychmiast łączą powrót Michaela Scotta, coś, co wszyscy fani chcieliby zobaczyć, jeśli rzeczywiście nastąpi ponowne uruchomienie.














