Muzyka
Przegląd najważniejszych wydarzeń
- Steve Perry nadal zarabia na współpracy z Journey, mimo że opuścił zespół wiele lat temu.
- Po odejściu Perry otrzymał lukratywne pożegnanie od Journey, zarabiając procent dochodu netto z albumów i występów na żywo po wydaniu Perry'ego.
- Majątek Steve'a Perry'ego szacuje się na 70 milionów dolarów, chociaż nie jest jasne, w jaki sposób zarobił te pieniądze.
Steve Perry, charyzmatyczny były frontman Journey, miał wspaniałą karierę w tym zespole od 1977 do 1998. Jego talent wokalny i przyziemna osobowość sceniczna sprawiły, że on sam i jego hity, takie jak „Open Arms” i „Separate Ways”, stali się niezwykle popularni . Rolling Stone'a umieściło Perry'ego na 76. miejscu wśród 100 najlepszych piosenkarzy wszechczasów. Zdobył więcej pochwał od byłego kolegi z zespołu. Według Biografia „Inny niż Robert Plant, nie ma wokalisty rockowego, który choćby zbliżył się do Steve'a Perry'ego ”- skomentował Randy Jackson, wcześniej m.in Amerykański Idol sędzia i basista Journey (też był bardzo zajęty od obu tych koncertów).
Perry opuścił Journey dawno temu, rzekomo z powodu „poczucia wypalenia”. Wielu jego fanów może jednak nie zdawać sobie sprawy, że nadal zarabia – według doniesień spore ilości – dzięki współpracy z zespołem, mimo że opuścił go wiele lat temu. Jakie ustalenia Perry'ego wynikające z jego długiego i udanego związku z Journey nadal zwiększają jego wartość netto?
Powiązany Prawdziwy powód, dla którego Howard Stern i Steve Perry z Journey absolutnie się nienawidzą
Od ich pierwszego spotkania na małym koncercie w latach 80. między Howardem Sternem a Stevem Perrym doszło do ostrej ostrej wymiany zdań.
Steve Perry pomógł rozsławić Journey dzięki hitom takim jak „Don’t Stop Believin”
Przez: Instar
Urodzony 22 stycznia 1949 roku w Hanford w Kalifornii, Perry zainteresował się muzyka i śpiewałam jako nastolatka. W wieku 18 lat udał się do Los Angeles, zdeterminowany, aby zyskać reputację wokalisty .
Perry nie od razu jednak odniósł sukces. Dotarł do zera branży muzycznej, śpiewając dla reklam telewizyjnych i radiowych oraz związał się z kilkoma mało znanymi zespołami. To był prawdziwy, choć bardzo skromny start. Niemniej jednak Perry zaczął rozpaczać, że jego marzenie o wielkiej sławie rocka kiedykolwiek się ziści.
Matka jednak nie poddała się. Namawiała Perry’ego, żeby został tam jeszcze trochę. Jej wiara w niego okazała się uzasadniona, gdy ówczesny menadżer Journey zaprosił go na przesłuchanie do roli głównego wokalisty zespołu. Jak udowodniła historia muzyki, on i Journey świetnie do siebie pasowali.
Wydali serię hitów, które zdawały się definiować epokę; „Och Sherrie”, „Wyślij jej moją miłość”, „Kto teraz płacze” i „Jakkolwiek chcesz”. Ale jeden utwór stał się klasycznym hymnem Journey – „Don't Stop Believin”. Jego rytmiczny rytm i optymistyczne przesłanie sprawiły, że jest to odwieczny ulubieniec fanów.
Miało skromne początki. Według Magazyn Nowy Jork przez Fakty dotyczące piosenek , Perry podobno powiedział, że wymyślił teksty, gdy nie mógł spać w pokoju hotelowym w Detroit pewnej nocy. Piosenka zyskała popularność, aż w końcu pojawiła się w filmie Potwór (2003), w wielu programach telewizyjnych, takich jak Parku Południowego I Król wzgórza i być może najbardziej pamiętny, w ostatnim odcinku Rodzina Soprano w 2007 roku.
Powiązany 10 gwiazd ujawnia swoje ulubione zespoły rockowe
Gwiazdy również lubią odpocząć, zrelaksować się i obejrzeć ulubione filmy lub posłuchać ulubionych zespołów rockowych.
Steve Perry opuścił Journey w 1998 roku, ale nie wyszedł z pustymi rękami
Przez: TheThings
Kiedy Perry opuścił zespół, brzmiał na przygnębionego, opowiadając, że po „Journey” czuł się „wymęczony” i naprawdę pozbawiony muzyki, co go przeraziło. Jednak lukratywne pożegnanie Perry'ego z Journey mogło złagodzić jego niepokój.
W 2020 roku UltimateClassicRock.com poinformował o porozumieniu między Perrym a dwoma członkami Journey, Jonathanem Cainem i Nealem Schonem. Trzej rockmani najwyraźniej „licencjonowali znak Journey” zgodnie z umową między nimi z 1986 roku. Kiedy Perry zdecydował się opuścić zespół, zwolniono go z tej umowy za cenę, która uczyniła go znacznie bogatszym.
Według portalu Perry otrzymał „łącznie 50 procent dochodu netto należnego Schonowi lub Cainowi, w zależności od tego, która kwota jest wyższa, z pierwszych dwóch albumów po Perry Journey”. Podobno miał także zgarnąć 25 procent dochodu z trzeciego albumu Journey bez Perry i 12,5 procent dochodu z każdego kolejnego albumu Journey.
Powiązany Lindsey Buckingham stwierdziła, że nagranie albumu Fleetwood Mac było katastrofą
Pomimo tego, że był złoty, ten album Fleetwood Mac przedstawiał mnóstwo problemów dla producenta, wokalisty, pisarza i gitarzysty Lindseya Buckinghama.
Perry rzekomo zgarnął także część pieniędzy z występów Journey na żywo, zarabiając połowę dochodu netto z pierwszych dwóch tras po podziale, a także ułamek z kolejnych tras (na przykład dziesiąta trasa nadal przynosiłaby Perry'emu zysk Według różnych źródeł 12,5 proc.
Według doniesień podjęto ustalenia mające na celu wypłacenie Perry'emu części „dochodu netto” z tras koncertowych Journey, który obejmował „artykuły z tras koncertowych, dochody ze sponsorowania tras koncertowych i wszelkie płatności za wsparcie tras koncertowych”. W sumie była to godna pozazdroszczenia wypłata dla legendarnego piosenkarza.
Steve Perry jest dziś wart 70 milionów dolarów i zarabia wiele milionów rocznie
Ogromny majątek Steve'a Perry'ego szacuje się na 70 milionów dolarów , według Wartość netto gwiazd. Jego nie jest jasne, kiedy i w jaki sposób zarobił te pieniądze. Fani mogą zakładać, że większość jego majątku pochodzi z czasów spędzonych w Journey, chociaż dokładnie nie jest pewne, ile.
Jego liczne przedsięwzięcia zarobkowe podobno obejmują aktorstwo, inwestycje, rekomendacje, licencjonowanie i sprzedaż towarów.
Nagrał kilka solowych płyt i najwyraźniej nie porzucił muzyki, mimo że dni jego świetności z Journey już dawno minęły. Nie wiadomo, co Perry zrobi później muzycznie, ale powiedział Forbesa w 2018 r., „Jedyny kompas, jaki mam, to ten w klatce piersiowej i tego właśnie słucham”. Miejmy nadzieję, że doprowadzi to Steve'a Perry'ego do stworzenia bardziej fenomenalnej muzyki.














