Sława
Od zarania mody słowo „trend” gra w świadomości konsumentów na całym świecie. Obecnie możemy mieć tendencję do myślenia o „trendzie” w powiązaniu z modą i odzieżą; pióra wróciły do mody, a dżinsy z niskim stanem po raz kolejny zaczęły nękać te z nas, które nie miały płaskiego brzucha z początku XXI wieku. „Trend” dotyczy nie tylko branży modowej, ale także makijażu i branży kosmetycznej. Pomyśl o graficznej kredce z lat 60. i cienkich, wyrzeźbionych ołówkiem brwiach z lat 90.
Makijaż ma korzenie kulturowe, które ewoluują wraz ze zmianami naszego świata. Można jednak coś powiedzieć o sposobie tworzenia i stosowania makijażu. Wizażystka gwiazd (MUA), Erin Parsons, ma słabość do makijażu w stylu vintage, którym dzieli się z ponad 1,3 milionami użytkowników TikTok. Być może zastanawiasz się – jak Erin została profesjonalną wizażystką i skąd wzięła się jej miłość do makijażu w stylu vintage? TheThings rozmawiało z Erin, aby odpowiedzieć na wszystkie nurtujące Cię pytania.
Jak Erin została MUA
Choć branża kosmetyczna jest kusząca, jest niezwykle konkurencyjna. Udoskonalenie rzemiosła wymagane do osiągnięcia szczytu wymaga lat mentoringu i uważnej praktyki. Wiele osób, które chcą zająć się profesjonalnym makijażem, spędza czas w sklepach detalicznych, przy stoiskach do makijażu lub siedząc w domu przed lustrem i przymierzając nowy wygląd.
Dla Erin początek jej historii był podobny. Jednak, co zaskakujące, rozpoczęła swoją podróż jako MUA, nie zdając sobie sprawy, że może realizować swoje zainteresowania zawodowo.
„Szczerze mówiąc, potrzebowałem pracy, kiedy miałem 18 lat. Zacząłem pracować w handlu detalicznym – moją pierwszą pracą była praca przy ladzie Lancôme. Czytałam książki o makijażu Kevyna Aucoins i wypróbowywałam ich wygląd na klientach. Czasami kupowali każdy produkt, którego użyłem! Ale tak naprawdę nigdy nie wiedziałam, że taki zawód wizażysty istnieje poza Kevynem.
Jeśli kiedykolwiek robiłaś zakupy w sklepie z kosmetykami, a artyści testowali na Tobie produkty, prawdopodobnie wyszłaś z tuszem do rzęs lub szminką. Może nawet oba! To, że klienci Erin wyszli z niemal wszystkimi polecanymi przez nią produktami, mówi wiele o jej umiejętności dopasowywania się do preferencji klientów i stosowania jednolitego wyglądu.
Czerpiąc inspirację z Kevyna Aucoinsa , chcieliśmy wiedzieć, z jakich innych mediów Erin korzystała i nadal korzysta, rozwijając swoje rzemiosło.
„Moją inspiracją są książki, odniesienia, epoki, sztuka i wiele ikon historii. Jest czym się inspirować. Staram się poznać jak najwięcej referencji. Codziennie szukam informacji.
Wystarczy powiedzieć, że wiedza to potęga. Bez nauki nie ma rozwoju.
Jaki jest ulubiony produkt do makijażu vintage Erin?
A skoro mowa o nauce, fascynacja Erin i jej kunsztem wynika głównie z jej miłości do vintage. Dzieli się tą pasją ze swoją społecznością na TikToku, mówiąc nam:
„[Pobrałem TikTok] podczas blokady Covid. Zacząłem wtedy publikować treści społecznościowe, więc pobrałem aplikację i to był inny świat… Nigdy nie chciałem być „influencerem” ani „twórcą treści”. Zawsze byłam wizażystką z pasją do piękna w stylu vintage. Możliwość dzielenia się tym z innymi, którzy doceniają to tak samo jak ja, naprawdę mnie cieszy!”
Jako konsument jej treści mogę stwierdzić, że to uczucie jest wzajemne.
Każda pasja ma punkt wyjścia, niezależnie od tego, czy jest przypadkowa, czy zamierzona. Zapytaliśmy Erin, co początkowo fascynowało ją w makijażu vintage.
„Właściwie zaczęło się od kolorów i pigmentu. Znalazłam bardzo starą szminkę i kiedy ją zobaczyłam, zachwyciła mnie jej formuła. Był kremowy, gładki i zabarwiony na najbardziej intensywny róż. Myślałam, co jest w składnikach! Prowadzi to następnie do zakochania się w misternych opakowaniach i obsesji na punkcie kompletowania określonych kolekcji, np.; posiadałam każdy tusz do rzęs Maybelline sprzed lat 70. aż do 1916 r.!”
A myślałam, że mój tusz do rzęs Maybelline z 2019 roku jest vintage! Jaki jest zatem ulubiony produkt do makijażu w stylu vintage Erin w jej repertuarze?
„Ulubiona, jaką przymierzałam, to pomadki Revlon Futurama z lat 50. XX wieku. Formuła jest szalenie dobra. Chciałbym to pewnego dnia odtworzyć, jeśli to możliwe. Ale moim ulubionym produktem są sztuczne rzęsy Marilyn Monroe – są zbyt cenne, by ich używać, a nawet dotykać!
Ups, może Kim K mogła przyjąć tę samą wskazówkę podczas tegorocznej gali Met ...ale odpuszczam.
Niezależnie od tego, czy chodzi o perukę z lat 60., czy o wykorzystanie liści orzecha włoskiego jako cienia do powiek zgodnie z przepisem z 1901 r., Erin nie boi się testować tych stylów vintage. Ale nawet przy pięknych pigmentowanych wynikach, które widzimy, czy makijaż w stylu vintage jest praktyczny w nowoczesnym zastosowaniu?
„Naprawdę nie należy go używać. Formuły mają termin przydatności znacznie dłuższy niż data ważności, ale przymierzam je dla własnej ciekawości. Jeśli pokazuję to ludziom, to dlatego, że oni też są tym zainteresowani, ale nie oznacza to, że uważam, że inni powinni zrobić to samo. Myślę, że ważne jest poznanie historii starszych formuł. Na przykład większość produktów zawierała wówczas lanolinę pochodzącą od owiec, a dzisiejsze produkty są reklamowane jako wegańskie. Między innymi z tego powodu różnią się receptury, ale także ograniczenia dotyczące niektórych pigmentów.
Jaka jest więc wymarzona praca Erin?
Jak powtarza, chociaż jej konta na TikToku i Instagramie zyskały popularność, Erin jest przede wszystkim wizażystką. Mający asystował takim artystom jak Pat McGrath Erin miała szczęście pracować z niektórymi z najbardziej znanych modelek na świecie, takimi jak Gigi Hadid.
„Poznałem Gigi podczas jej pierwszej sesji ze Stevenem Meiselem. W tym czasie pomagałem Patowi McGrathowi. Robiłam jej makijaż do wszystkich artykułów wstępnych i występów. Zaprzyjaźniliśmy się i kiedy poszłam na własną rękę, poprosiła mnie o pracę w Maybelline. W tym momencie dosłownie podróżowaliśmy razem po świecie. Była muzą i prawdziwym aniołem w moim życiu!
Przez całą swoją karierę Erin zbudowała repertuar klientów obejmujący gwiazdy. Chcieliśmy zadać Erin ostatnie pytanie: kto jest Twoim wymarzonym klientem?
„Nie mam wymarzonego klienta per se… Mam wymarzoną pracę, która angażuje tych klientów – chcę program telewizyjny skupiający się na historii makijażu. Chciałbym podróżować po świecie, a następnie wykorzystać to, czego nauczyłem się w tych miejscach i kulturach, aby zmienić moich sławnych przyjaciół. Marzę o przekształceniu Gigi w Jean Harlow. Obecnie pracuję nad udostępnieniem tego w sieci, więc trzymam kciuki!”
Teraz możemy to sobie wyobrazić: włosy w stylu Marilyn, cienkie, łukowate brwi. Spokojnie, trzymamy kciuki I palce u stóp!














